Klątwa przeznaczenia- Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubielecka

"Nieważne jaką bronią tego dokonasz, ale gdy już okiełznasz i zdobędziesz mężczyznę,
 traktuj go, jakby był władcą świata, a tymczasem on nawet nie zauważy, kiedy to
 Ty będziesz nim rządzić."

Chyba najdłużej odkładana przeze mnie recenzja (i to nie tylko ze względu na chorobę i zdjęcia). Książka zaskakująca i ciekawa oraz jednocześnie szokująca i pełna sprzeczności. Czyli postaram się napisać o niej pozytywnie oraz negatywnie.
Nawiązując do wstępu od razu przyznam się, że ostatnia recenzja na blogu pojawiła się dokładnie 28 lipca. Jest to niemalże dwa miesiące przerwy, które są dla mnie dużą dawką wstydu i blogerskiej hańby. Niestety zachorowałam (tak wiem, jestem tym człowiekiem, który choruje nawet w lato!). Dokładniej zapalenie oskrzeli trzymało mnie ponad miesiąc. Później nadeszła studencka przeprowadzka i stwierdziłam, że wrócę do Was aktywnie jak już "się ogarnę".

Książkę przeczytałam około 2 sierpnia, zanim umierałam z gorączką w łóżku. Odwiedziła nawet ze mną wakacyjnie Niemcy. Zaczynając od kwestii wydania to uważam, że okładka mogłaby być nieco lepsza. Osobiście dałabym na niej większy kontrast, bo ta kolorystyka lekko mi się zlewała. Jest jeszcze jeden plus, a może minus (?) - białe kartki. Uwielbiam czytać na białym papierze! Ale niestety jest on ciężki, przez co "Klątwa Przeznaczenia" jest sporą cegłą, którą ciężko zabrać gdzieś dalej ze sobą.

Na początku chciałabym zacząć od przedstawienia pozytywnych aspektów. Mimo tych wszystkich minusów, jakie chcę Wam później przekazać uważam, że TAK WARTO JĄ KUPIĆ oraz TAK, WARTO PRZECZYTAĆ. Chociażby dlatego, że krążą o niej różne opinie, a tylko tak wyrobicie sobie własną.

Coś, co sprawiło, że faktycznie "wciągnęłam się" w tą książkę to zdecydowanie świat przedstawiony. Autorki stworzyły własną, fantastyczną rzeczywistość, która jest bardzo miła w odbiorze. Poznajemy świat, który przepełniony jest magią, ciekawymi wierzeniami, mitami i legendami. Przeznaczenie w tej książce odgrywa bardzo dużą rolę i jest zdecydowanie warte poznania. Osobiście mam nadzieję, że w kolejnej części  dowiemy się więcej o innych krainach, tamtejszej kulturze i zamieszkujących je obywatelach. Znajdziecie tutaj też pewne "zgrzyty", na które zwracali uwagę inni blogerzy (jak na przykład klasyczne średniowieczno-barokowe suknie zestawione z zegarkami). I wiecie co? OLEJCIE SCHEMATY. Wychodzę z założenia, że przecież to fantastyka i rzecz polega na tym, że wszystko zależy od naszej wyobraźni oraz wizji autorek. Każdy ma wolą rękę w tworzeniu własnych, nowych standardów. Wszystko, co stworzyły dziewczyny miało według mnie ręce i nogi, więc nie starałam się wyszukiwać tam takich pierdół. 

Kolejnym plusem są bohaterowie. Autorki nie stworzyły tylko głównych postaci  oraz garstki ich przyjaciół, jak to bywa w wielu młodzieżowych książkach. Postaci jest naprawdę sporo i połączone są one wszystkie spójnie ciekawymi wątkami. Znajdziecie tam mnóstwo emocji i wątków. Elementy takie jak walka na śmierć i życie, magia, intrygi, nienawiść, miłość oraz elementy erotyki nadają bieg całej fabule. Całość niesamowicie wciąga i nie pozwala się oderwać. Cały pomysł na książkę oraz wielka kreatywność autorek zdecydowanie daje mnóstwo wrażeń i przyjemnych chwil.

Zdecydowanie lepsze są postacie męskie. Jak same autorki wspomniały jest to książka "od kobiet dla kobiet". Owszem, pozornie postacie kobiece są lekko na drugim planie, ale to jednak one sprytnie dyrygują i manipulują facetami. A faceci? Jak to DLA KOBIET. Przystojni, seksowni, i interesujący. Znajdziecie tutaj obiekty westchnień dla wielu damskich serc, przez co znalazłam kolejnych literackich mężów. Największe zaskoczenie to oczywiście Severo, główny bohater, który niesamowicie zmienia się wraz z upływającymi kartkami. Zauważając drobne zmiany w jego gestach, decyzjach lub słownictwie możemy poznać, że jest to bardzo złożona i niejednoznaczna postać. Arienne niestety trochę mnie rozczarowała. Widziałam w niej zbyt wiele sprzeczności. Niestety jest ona trochę typem, którego nie lubię w książkach. Czyli "młody dorosły". Ma 16 lat, a jej myśli i sposób postrzegania świata pasuje bardziej do osoby w wieku około 25 lat. Jedynym wyjątkiem jest tutaj kwestia łóżkowa, gdzie dziewczyna zaczyna od zera i faktycznie zachowuje się jak 16-latka. A może to po prostu efekt tego, że Severo tak pokochałam, że zamiast Arienne widziałabym tam siebie!

Niejednokrotnie byłam bardzo wzburzona podczas czytania powieści. Zdarzyło się to już nawet na pierwszych stronach. Owszem, czytałam w innych recenzjach, że narracja zmienia się bez wyraźnego zaznaczenia. Ale pomyślałam sobie jednak "phi, pewnie przesadzają". Pomysł na przedstawienie pierwszo- i trzecio- osobowej narracji jest jak najbardziej trafiony. Dzięki temu poznajemy istotne fakty, wydarzenia z całości świata, ale też przeżycia i emocje poszczególnych bohaterów. Ale naprawdę na przyzwyczajenie się do tych nagłych zamian potrzeba około kilkudziesięciu stron.

Bardzo spodobał mi się za to styl pisania autorek, który mimo wszystko wynagradza te słabe przejścia w narracji. Książka napisana jest lekkim i przyjemnym językiem, przez co czyta się ją bardzo dobrze. O dziwo zaskoczyłam się, że nie zauważyłam różnic w stylu pisania dwóch kobiet. Nie potrafiłabym raczej wskazać, które fragmenty były pisane przez Sylwię, a które przez Monikę. Książka ponadto wzbudza wiele emocji i uczuć. Były fragmenty, gdzie czułam wielkie zdenerwowane i miałam ochotę przeklinać. Były też takie, gdzie śmiałam się lub cieszyłam sama do siebie pod nosem. Znajdziecie tam wiele drastycznych scen, przykłady złego traktowania kobiet lub kary śmierci. Mam jednak wrażenie, że autorki zrobiły to celowo i co najważniejsze: świadomie. Zestawiły barwny świat fantastyki ze światem totalnego upodlenia i brakiem empatii. Dzięki temu możemy wczuć się w przeżycia bohaterów oraz podejść do ich decyzji bardziej refleksyjnie.

Nie wiem jak przejrzyście podsumować moją opinię, która jest dość niejednoznaczna. Należy zaznaczyć, że jest to powieść debiutancka. Jeżeli coś tak dobrego wyszło ze współpracy tych dwóch Pań to powiem Wam szczerze, że czekam na ich następne dzieła. Nikt nie jest od razu idealny, ale może być bardzo dobry. I tak jest w tym przypadku. Jedyną "winą" jaką obarczyłabym autorki to niedopilnowanie o oznaczeniu wiekowym. Faktycznie przydałoby się oznaczenie 16+. Byłam bardzo zdziwiona po przeczytaniu książki, że takowe nie znalazło się (z inicjatywy autorek lub chociaż wydawnictwa) na okładce. Także jestem w stanie polecić książkę każdemu, kto jeszcze się waha! Zamawiając u autorek macie szansę na dedykację i autografy :)

"Ach te kobiety (...). To nieodgadniona zagadka, jak one to robią, że nawet
sam Cesarz staje się przez nie kornym sługą, a niezwyciężony wojownik
pada przed nimi na klęczki w geście poddaństwa, by jeść im z ręki?!"

13 komentarzy:

  1. Bardzo wyczerpującą recenzja. Przekonuje mnie do sięgnięcia po tę pozycję. Chyba muszę nabyć książkę :-)

    Pozdrawiam serdecznie
    Kasiaiksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie jesteś z powrotem! :)
    A jeśli chodzi o Klątwę, mam swój egzemplarz, ale brak czasu powoduje, że odkładam lekturę w czasie, ze względu na chwilowe inne ‚zobowiązania’. Ale przeczytam na pewno! Uwielbiam fantastykę, a o tej pozycji chcę mieć własne zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że powrót kogoś cieszy <3
      Klątwę polecam !

      Usuń
  3. Idealne wyczucie, bo dopiero co ją kupiłam XD

    Pozdrawiam z uśmiechem, że wróciłaś <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa jak zawsze nie zawodna i mnie odwiedza :)
      Wracam ! I zaraz nadrabiam Twoje posty :)

      Usuń
  4. Akurat w ten weekend odebrałam książkę po zakupach w księgarni i wprost nie mogę się doczekać, kiedy ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja muszę przyznać, że w ogólnym rozrachunku podobała mi się ta książka, chociaż miałam pewne obawy :)

    BookeaterReality

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Książka ciekawa uwagi, ale jest w niej parę minusów :)

      Usuń
  6. Świetna recenzja :) A książka rewelacyjna właśnie sama też o niej pisałam :) A zamiana ról z Arienne pewnie nie jednej z nas się marzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko "wina" autorek :D Tak rozkręciły Severo, że aż szał :D

      Usuń
  7. Książka fantastyka, czyli coś co kocham ^^!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wystarczył mi fragment o gwałcie a potem wielkiej miłości ofiary i gwałciciela żeby powiedzieć nie.

    Podrugiejstronieokładki

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Iskierka czyta , Blogger