PRZYCISKI

 

środa, 18 października 2017

Consolation- Corinne Michaels

"Trudno jest kochać kogoś, kto może nie wrócić do domu, ale sam pomysł, 
że mogłabym go nie kochać, jest nie do pomyślenia. Zostałam stworzona do
takiego życia- nie każda kobieta nadaje się na żonę wojskowego, a jeszcze 
mniej na żonę komandosa SEAL. Trzeba kochać głębiej, być o wiele 
silniejszym i mieć świadomość, że łącząca was więź może zostać w każdej 
chwili zerwana."

Niesamowita, uzależniająca i piękna. Dodatkowo zakończenie, które łamie czytelnicze serca i powoduje, że obowiązkowo potrzebujesz mieć od razu drugi tom u siebie.
Książka "Consolation" to tak naprawdę moje pierwsze starcie z literaturą mocno kobiecą. Do tej pory czytałam głównie fantastykę i parę erotyków (w których zdecydowanie nie ma takiej głębi uczuć i emocji, jakie daje nam ta książka).

wtorek, 17 października 2017

The Call. Wezwanie- Peadar O’Guilin

"Ale tam, gdzie żyjesz, pośród nieustannego piękna, każdy, kto docenia cierpienie,
 musi udawać coś dokładnie przeciwnego, nawet przed samym sobą."

Książka mocno młodzieżowa, ale krótka, przyjemna i ... pouczająca! Czytając miałam czasami wrażenie, że jest to książka dla młodszego odbiorcy. Okazało się jednak, że sama wiele się nauczyłam.

Jestem okładkową sroką. Właśnie tym kupiła mnie ta książka już w pierwszej chwili, gdy wkroczyłam do Empiku i zobaczyłam jej egzemplarz. Kupiłam bez zastanawiania się i przeglądania Internetowych promocji. Dodatkowym atutem był opis, który niezwykle mnie zaciekawił. Musicie wiedzieć, że jestem osobą, która bardzo lubi czaszki. W wieku nastoletniego buntu były one u mnie wszędzie, a najczęściej w elementach ubioru. Dodatkowo kolor bordowy! O jeny. Naprawdę się zakochałam. Okładka przyciąga oko i świetnie prezentuje się na zdjęciach. Czcionka w książce jest dość spora, przez co czyta się ją jeszcze szybciej. Książka ma 352 strony stosunkowo dużego tekstu, czyli przyjemna lektura (jak dla mnie) na jedno popołudnie.

poniedziałek, 9 października 2017

Zapowiedzi: PAŹDZIERNIK


Witajcie,

To pierwszy taki mój post, ale sama uwielbiam je na innych blogach, dlatego postanowiłam zrobić małe rozeznanie! Jeżeli taki typ posta spodoba Wam się "w moim wydaniu" to postaram się je robić co miesiąc. Obawiam się, że przez to mój portfel będzie cierpiał jeszcze bardziej, bo będę wyszukiwać ciekawe książki. Nie planuję wstawiać tutaj wszystkich książek, jakie wychodzą w danym miesiącu. Kopiowanie wszystkiego po kolei z Internetu jest czymś, czego nie lubię. Będą to pozycje, które mnie zaintrygowały i które planuję sama kupić/przeczytać. A więc ciekawi?

piątek, 6 października 2017

Pamiętnik ze starej szafy- Patrycja May

"Stojąc w ogołoconych z towaru sklepach, snułyśmy marzenia o tym, co mogłoby 
przyjść z kolejną dostawą.
-Ja to bym jakieś ładne mydełko sobie kupiła-westchnęła z nostalgią ciotka Felicja. -Te, 
co teraz rzucają, to bardziej śmierdzą, niż pachną.
-Pachną, tylko słabiej. -mruknęłam niepewnie.
-A gdzie tam pachną! Całkiem jakby chłop skarpety zdjął i posypał naftaliną - 
odpowiedziała nieco urażona ciotka."

Ogromna dawka pozytywnego humoru, absurdy ukazujące czasy PRL-u oraz moc wrażeń. Właśnie to spotkacie w tej niepozornej i stosunkowo cienkiej książce.

Przyznam, że gdy dostałam propozycję recenzji to miałam chwilę zawahania. Nie jest to typ książek, które zwykle czytam. ALE właśnie! Pomyślałam sobie, że trzeba przed sobą stawiać wyzwania i próbować nowych doświadczeń. Spotkanie z tą książką było tak pozytywne, że może niedługo sięgnę nawet po jakiś kryminał (do których mam jakieś anty nastawienie).

czwartek, 5 października 2017

Podsumowanie: SIERPIEŃ + WRZESIEŃ


Witajcie Drodzy Czytelnicy,

Ostatni czas był dla mnie szczególnie niefortunny. Pojechałam na wakacje do Niemiec, gdzie chorowałam 2 tygodnie. Dopiero po tym czasie lekarz w Polsce powiedział mi, że "dorobiłam się" nieleczonego zapalenia oskrzeli. Moja walka trwała przez następny miesiąc. W tym czasie przeczytałam bardzo mało. Wiele dni z gorączką i bólem głowy wcale nie ułatwiały mi funkcjonowania. Jak tylko wyzdrowiałam przyszedł wrzesień, który dla każdego studenta jest czasem przygotowania do nowego roku akademickiego. Tak więc przeprowadzka i inne zagmatwane sytuacje. ALE JUŻ JESTEM. Zaraz pokażę Wam co działo się u mnie w tym czasie :)

środa, 4 października 2017

Wyścig śmierci- Maggie Stiefvater

"Urodził się na koniu i umrze na koniu. Może to nie jest coś, do czego można 
człowieka wychować - zauważa Malvern. - Jest jednym z tych wyjątkowych ludzi,
 którzy potrafią sprawić, że koń zrobi dla niego to, co on zechce, lecz nigdy nie
 prosi o więcej, niż zwierzę może z siebie dać."

Książka, która opisem zniewala i zachęca. Mimo to fabuła nie zaskakuje, a ja po przeczytaniu miałam spory niedosyt. 
Coś, co jest jednocześnie "dość dobre" oraz "bardzo kiepskie". Będzie stosunkowo krótko i na temat. Kupno "Wyścigu śmierci" było dla mnie efektem oglądania Instagrama oraz impulsu. Zobaczyłam ją na stories Magical_reading i stwierdziłam, że to może być coś ciekawego. Byłam przekonana, że jest to jakaś szałowa nowość, a okazuje się, że książka w Polsce była już dawno, ale w innej okładce. Okładka najnowsza jest ładna, ale uważam, że wyglądałaby o niebo lepiej, gdyby była w kolorze niebieskim. Nawiązywało by to lepiej do tego, że woda w powieści odgrywa dużą rolę.

niedziela, 1 października 2017

Klątwa przeznaczenia- Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubielecka

"Nieważne jaką bronią tego dokonasz, ale gdy już okiełznasz i zdobędziesz mężczyznę,
 traktuj go, jakby był władcą świata, a tymczasem on nawet nie zauważy, kiedy to
 Ty będziesz nim rządzić."

Chyba najdłużej odkładana przeze mnie recenzja (i to nie tylko ze względu na chorobę i zdjęcia). Książka zaskakująca i ciekawa oraz jednocześnie szokująca i pełna sprzeczności. Czyli postaram się napisać o niej pozytywnie oraz negatywnie.
Nawiązując do wstępu od razu przyznam się, że ostatnia recenzja na blogu pojawiła się dokładnie 28 lipca. Jest to niemalże dwa miesiące przerwy, które są dla mnie dużą dawką wstydu i blogerskiej hańby. Niestety zachorowałam (tak wiem, jestem tym człowiekiem, który choruje nawet w lato!). Dokładniej zapalenie oskrzeli trzymało mnie ponad miesiąc. Później nadeszła studencka przeprowadzka i stwierdziłam, że wrócę do Was aktywnie jak już "się ogarnę".

niedziela, 6 sierpnia 2017

Podsumowanie: LIPIEC



W tym miesiącu podsumowanie niestety będzie trochę w innej formie. Książki, które nabyłam są porozrzucane pomiędzy pokojem studenckim, a moim domem rodzinnym. Poza tym no wiecie, WAKACJE. Właśnie wczoraj przyjechałam do Niemiec, więc mam tylko kilka wybranych tytułów ze sobą. Także wszystko pokażę na podstawie grafik okładek!

sobota, 29 lipca 2017

Magiczna księgarnia- Book TAG

Witajcie Drodzy Czytelnicy!

Ostatnio na moim blogu pojawiały się głównie recenzje i podsumowania. Już jakiś czas zastanawiałam się nad tym, co do Was napisać takiego innego. Bo czasami mam taką wewnętrzną potrzebę, żeby z Wami "porozmawiać", a nie tylko przekazywać swoje uczucia. No i okazja nadarzyła się, gdy Agaa nominowała mnie go tego Book TAG-u. Jej bardzo ciekawy blog, na który sama często zaglądam znajdziecie tutaj: Zrecenzowany Świat Agi.

piątek, 28 lipca 2017

Buntowniczka z pustyni- Alwyn Hamilton

"-Kradzież to grzech, jak wiesz.- Wzięłam od niego szimę i zaczęłam ją zawiązywać, 
krzywiąc się, gdy palcami dotknęłam miejsca na policzku, w które zostałam 
uderzona bronią Naguiba - Ta koszula niezbyt dobrze  na tobie leży.
Jin dopiero po chwili zdjął koszulę, która miał na sobie.
-A czy grzechem jest upijanie się w trupa?- Włożył nową koszulę, a ja nadal 
zawiązywałam chustę na twarzy w blaski wschodzącego słońca.
-Jeśli powiem nie- odparłam, poprawiając chustę- to stawiasz?"

Nie mogę uwierzyć, że gdyby nie to, że jestem "okładkową sroką" to nie przeczytałabym tej książki! Jak tylko była ona coraz bardziej popularna, a w opisie pojawiły się Dżiny (o których bajek nie lubię) to im częściej ją widziałam, tym bardziej nie chciałam jej kupić. A jednak stało się. I nie żałuję!
Muszę przyznać, że książka wciągnęła mnie już po kilku pierwszych stronach. Okładka podobała mi się od samego początku i teraz naprawdę nie wiem, co we mnie wstąpiło, że miałam do niej jakąś awersję. Całość wydana jest wprost przepięknie. Jedyny minus to złote zdobienia, które lekko przyklejały się do moich dłoni, przez co po przeczytaniu widzę w nich niewielkie ubytki. Całość w środku również posiada ozdobne grafiki, co wygląda super.