PRZYCISKI

 

poniedziałek, 16 lipca 2018

Podsumowanie: MAJ + CZERWIEC

Witajcie Drodzy Czytelnicy,

W maju czas okazał się być tak napięty, że nie zdążyłam zrobić podsumowania. Ostatnie dwa miesiące to było nieustanne dzielenie obowiązków pomiędzy pracę, a naukę do obrony. Ale UDAŁO SIĘ, obroniłam pracę licencjacką i można powiedzieć, że jestem teraz wolna! Mam zdecydowanie więcej wolnego czasu i planuję wrócić z bloga z 200% mocy :) W planach mam kilka ciekawych pomysłów na posty okołoksiążkowe, mam nadzieje, że uda mi się je szybko zrealizować i wypadną ciekawie! Tymczasem czas nadrabiać zaległości ze stosiku hańby recenzenckiej :) 

niedziela, 15 lipca 2018

Scarlet- Marissa Meyer

"Wiem, wiem, wydaje się trochę... - zrobił zeza i zakręcił palcem koło ucha - ale 
po jakimś czasie człowiek uznaje, że to nawet urocze."

Pierwszy tom serii totalnie mnie w sobie rozkochał (LINK). Z powodu różnych perypetii dość długo czekałam na ponowne spotkanie z futurystycznym światem Marissy Meyer. Przyznaję się, że z ciekawości zerknęłam do tylko jednej recenzji, która... mnie zdołowała. Nie było tam ani słowa o Cinder, jedynie opis tego, że książka przedstawia losy tytułowej Scarlet. JAK MI BYŁO ŻAL! Ja chciałam znać jej dalszą historię! Okazało się, że stresowałam i smuciłam się bez powodu, bo w książce śledzimy teraz losy obu tych postaci. Kamień z serca, mówię Wam! Jak więc wypadła kontynuacja Sagi Księżycowej? Czy nadal uważam, że te książki były warte wznowienia przez Wydawnictwo Papierowy Księżyc?

czwartek, 12 lipca 2018

To nie ja, kochanie- Tillie Cole

"Unosząc wysoko kolana i przedzierając się przez wysokie trawy, wracałem do mojego 
życia - do taty i do klubu. Przez cały czas zastanawiałem się, czy jeszcze 
kiedykolwiek zobaczę Grzech...
Dziewczynę o wilczych oczach."

CO. TO. BYŁO... Od czasów "Piekielnej Miłości" K. N. Haner nie spotkałam książki, która po zakończeniu tak mnie zaszokowała. Ilość emocji i przeżyć podczas lektury była niesamowita, a napięcie trzymało do samego końca. Zdecydowanie nie jest to oklepana historia, która wałkuje po raz dziesiąty te same tematy, co inne romanse. Na ten tytuł czekałam od samego początku, kiedy tylko  pojawiły się zapowiedzi. Motocykle w historii i na okładce to totalnie mój must have, ale nie wiedziałam, że będzie to taka petarda! Czytając opis przez chwilę miałam wrażenie, że będzie tutaj wątek fantasy, no bo... "kiedy spotykasz kogoś z innego świata" jednak tak trochę zabrzmiało. Okazało się, że autorka przedstawiła nam totalnie dwa odmienne światy w realnym świecie. Co więc jest w tej książce takiego, że mogę ją polecać od samego początku tej recenzji? 

poniedziałek, 9 lipca 2018

Trucicielka Królowej- Jeff Wheeler

"Tym ambitnym udaje się coś osiągnąć. A ambicja wymaga odwagi, bo 
wielkich rzeczy nie sposób osiągnąć bez ryzyka."

Gdzieś tam w zapowiedziach tej książki przez Wydawnictwo Jaguar pojawiło się zdanie, że ta seria to taka "Gra o Tron" dla młodzieży. To wywołało u mnie dwa bardzo ważne odczucia: muszę to mieć! oraz drugie, istotniejsze kto mógł porównać GoT to jakiejś młodzieżówki? Jestem wielką fanką serii G. R. R. Martina i totalnym przeciwnikiem porównywania średnich książek do takich (w mojej opinii) hitów. Skończyło się na tym, że gdy tylko ta książka przyszła do mnie do domu wiedziałam, że ocenię ją z punktu widzenia dużych oczekiwań. Nie było tutaj miejsca na sentymenty, nie było miejsca na lekkie przekartkowanie. Od samego początku czytałam uważnie i patrzyłam pod kątem fantastyki pełnej intryg dla młodzieży. Jak więc wypadło moje pierwsze spotkanie z Jeff'em Wheelerem?

niedziela, 1 lipca 2018

ZAPOWIEDZI: Lipiec


Witajcie,
Czas, w którym teraz funkcjonuję jest BARDZO napięty. Już 06.07 mam obronę pracy licencjackiej, co powoduje, że nie mam czasu na czytanie książek oraz prowadzenia bloga. Udało mi się jednak zgromadzić dla Was zapowiedzi na lipiec. Totalnie obiecuję, że po obronie wracam na 200% swoich możliwości. Jestem TAK SPRAGNIONA książek, że nie mogę się doczekać czasu wolnego! Życzcie mi powodzenia na obronie (bo to zapewni mi spokojną przestrzeń do czytania po tym burzliwym okresie!). Piszcie, czy wyłapaliście coś ciekawego z tych zapowiedzi :) 

środa, 27 czerwca 2018

Until Lilly- Aurora Rose Reynolds

"Kiedyś dokuczałem Asherowi i Trevorowi, widząc, jak zaczęli się zachowywać, gdy
 spotkali swoje wybranki… Teraz już to rozumiałem. Mógłbym umrzeć dla Lilly: była 
niesamowita, piękna, dobra i sprawiała, że chciałem być lepszym człowiekiem."

Przed Wami opinia o 3 części serii "Until". Poprzednie dwie były po prostu dobre. Te książki to ciekawe, krótkie powieści, które urzekają fabułą, lecz posiadają też kilka mankamentów. To, za co jednak lubię te książki to sposób, w jaki autorka wprowadza poważne problemy do pozornie lekkiej fabuły. To nie są puste historie o miłostkach, ale takie historie, które w tle przekażą Wam ciekawe wartości. Choć nie posiadają one nie wiadomo jak wielu wątków, to potrafią zaciekawić i sprawić, że szybko zżyjemy się z bohaterami. Jak więc na tle serii prezentuje się 3 tom?

sobota, 23 czerwca 2018

Marionetka- Amo Jones

"Kiedy zakochujesz się w diable, uważaj, żeby nie wylądować twarzą 
do ziemi z sercem przebitym jego rogami."

Pierwszy tom tej serii bardzo mi się podobał, mimo, że posiadał kilka mankamentów. Zakończenie pozostawiło mnie w mocnym szoku, co sprawiło, że niesamowicie nie mogłam się doczekać wydania kontynuacji w Polsce. Wahałam się jak ona wypadnie, bo tak to już ze mną jest, że zwykle krytycznie podchodzę do kolejnych tomów serii. To właśnie druga część najczęściej pokazuje potencjał autora. Dla mnie jest to najczęściej test, czy po prostu uda się mnie ponownie zaintrygować, zainteresować oraz ... zaskoczyć? To, co dodatkowo motywowało do lektury to okładka tego tomu. Uważam, że jest to najlepsza do tej pory okładka z tej serii. Nawet okładka 3 tomu to dla mnie "nie jest już to", szczególnie, że różni się od reszty kolorystycznie, czego nienawidzę! 

środa, 20 czerwca 2018

Play- Kylie Scott

"- Rysowała małe serduszka przebite strzałami? - A tego to nie wiem. 
- Moja ukochana siostrzyczka rozsiadła się wygodnie w fotelu i skrzyżowała nogi.
- Ale w kółko ćwiczyła swój podpis jako Anne Ericson.
- Jestem naprawdę poruszony faktem, że postanowiłaś przyjąć moje nazwisko tygrysku."

Czy ktoś z Was lubi badboyów muzycznych z tatuażami i świetnym poczuciem humoru? Jeżeli bez wahania odpowiedzieliście "tak" to musicie wiedzieć, że ta książka jest dla Was! Nie tak dawno oceniałam pierwszą część tej serii, czyli "Lick" (TUTAJ). Pierwszy tom rozpoczynał się nietypowo, mianowicie spontanicznym ślubem, po jednej wspólnej nocy na mieście. Tutaj historia jest o tyle ciekawsza, że jest bardziej realna. Główni bohaterowie poznają się na imprezie swoich znajomych. Całość stanowi odrębną historię od pierwszego tomu, ale znajdziecie kilka nawiązań do Evelyn i Davida z poprzedniej części. Kolejny raz uważam, że nasza polska okładka jest lepsza, niż ta zagraniczna. Kolorystyka i całość zdjęcia jest bardziej tajemnicza, co lepiej się prezentuje. Jak więc wypadła kolejna historia ze świata zespołu Stage Dive?

niedziela, 17 czerwca 2018

Małżeńska gra- C. D. Reiss

"Chciałem, żeby wyjechała.
Chciałem, żeby została.
Chciałem ją na moich warunkach.
Chciałem ją bez względu na warunki.
Chciałem zostać wyleczony z choroby miłości.
Chciałem uwolnić się pod pragnienia."

Do tej książki przekonało mnie już tak naprawdę pierwsze zdanie opisu, czyli: "Kiedy Diana postanawia rozwieść się z mężem, mężczyzna proponuje jej nietypowy układ". W ostatnim czasie miałam dość osadzania erotyków na poziomie bohaterów z liceum, czy wczesnych lat studiów. Książka o małżeństwie, w dodatku z wątkiem BDSM wydawała się być idealną odskocznią od stereotypów i utartych schematów. Przyznaję, że miałam małe wątpliwości względem tego, czy nie będzie to kolejny "Grey", ale postanowiłam dać jej szansę. Jak było?

piątek, 15 czerwca 2018

Po drugiej stronie nieba- Łucja Wilewska

"Łucja zrozumiała wtedy, że jest kimś innym, niż kiedyś sądziła. Wcale nie zależy jej na 
rozkładaniu skrzydeł i ciepłych kapciach. Kocha kochać, kocha całym sercem, ponad życie, 
ponad samą siebie. Chce znów poczuć, że żyje, a to poczucie, choć trudne i momentami niebezpieczne, dawał jej dotąd tylko jeden, jedyny mężczyzna..."

Ta książka to drugi tom "Sagi Czasu Przemiany". Pierwszy tom był dość fajny, mimo kilku minusów. Jego recenzję możecie przeczytać TUTAJ. Autorka ta zyskała moją sympatię (koniecznie zobaczcie jej cudne obrazy, jakie maluje... na jej FANPAGE), co skłoniło mnie do przeczytania kontynuacji.  Jeżeli chodzi o okładkę to według mnie jest "o niebo" lepsza, niż jej poprzedniczka. Niesamowicie urzekły mnie kolory oraz sposób przedstawienia anielskiej postaci. To, co jedynie mi przeszkadza to brak spójności grzbietów książek. Na półce wygląda to po prostu słabo i nie ma żadnych cech wspólnych, które sugerowałyby, że te książki są serią.