PRZYCISKI

 

środa, 19 września 2018

Show- Vi Keenald

"- Dobra, jestem gotowa. - Sadie podaje mi pełny po brzegi kieliszek wina. 
Zrzuca ze stów dziesięciocentymetrowe szpilki i zasiada na dwuosobowej sofie, 
żeby wysłuchać opowieści o moim dniu.
- Wiesz, że nie powinno się nalewać tyle wina, prawda?
Wzrusza ramionami.
- Jestem praktyczna. Gdybym nalała połowę, za chwilę musiałabym wstać, żeby dolać."

Opis „Show” zaintrygował mnie od samego początku. To, co mnie jeszcze skłoniło do czytania to autorka. Vi Keeland ma na swoim koncie stosunkowo dużo książek z gatunku romanso-erotyków. Osobiście nie jestem jakąś jej fanką i uważam, że w jej zbiorach znajdują się naprawdę dobre książki oraz takie mocno średnie pozycje. Byłam ciekawa, co takiego tym razem trafi w moje ręce, szczególnie, że lipcu pojawiły się aż 2 jej książki. Na wstępie powiem też co mnie lekko zniechęcało… mianowicie okładka. Twarz tego Pana w ogóle mi nie pasuje. W dodatku ta mina i dziwnie odsłonięte zęby… no cóż, bywało lepiej. Jeżeli „brak klaty” ma serwować mi coś takiego, to ja już chyba wolę męskie ciałka na okładkach :)

piątek, 14 września 2018

Krótka historia sztuki- Susie Hodge

W moje łapki wpadła ostatnio taka bardzo nietypowa książka, a dokładniej... przewodnik. Postanowiłam podjąć się napisania opinii o przewodniku po kierunkach, dziełach, tematach i technikach. Dlaczego? Dokładniej dlatego, że jestem amatorem sztuki, który lubi patrzeć na sztukę. Nie jestem wybitnie wykształcona jeżeli chodzi o techniki sztuki. Jednak omawianie dzieł sztuki było jednym z moich ulubionych zajęć na języku polskim, czy plastyce. Uwielbiam również podziwiać różne charakterystyczne budowle/pomniki/muzea w miastach, które mam przyjemność zwiedzać. Także postanowiłam ocenić ten przewodnik okiem laika... jak wyszło?

czwartek, 13 września 2018

Revved- Samantha Towle

"Carrick jest podrywaczem. I kierowcą rajdowym.Romans z kierowcą rajdowym 
równa się tragedia.Cokolwiek wtedy do niego poczułam – to nagłe zauroczenie
 i pożądanie – zniknęło. Nie ma go. Nie może być, ponieważ sezon wyścigów trwa 
od marca do listopada, podczas którego siłą rzeczy spędzę dużo czasu z 
Carrickiem. Jeśli przez osiem miesięcy miałabym ochotę się na niego rzucić,
 to nic dobrego by z tego nie wniknęło."

Historia z kobietą mechanikiem oraz kierowcą rajdowym. Lepiej być nie mogło, przynajmniej dla mnie. Sam dobór bohaterów skłonił mnie do przeczytania tej książki. W takiej sytuacji nawet bardzo słaby opis chyba nie byłby mnie w stanie zniechęcić. Ale mimo wszystko zarys fabuły również wzbudził we mnie nieco ciekawości. Postanowiłam więc nie czytać żadnych recenzji tej książki, nie nastawiać się, a jedynie przeczytać ją jak to się mówi "na czysto". 

czwartek, 6 września 2018

ZAPOWIEDZI: Wrzesień

Witajcie,

W ostatnim miesiącu narzekałam na gorąco, to teraz się lekko ochłodziło. Da się już normalnie żyć, ale zaczęłam się niepokoić, że nadchodzi jesień... a ja jestem wielkim zmarzluchem. Jednak patrząc na to pozytywnie można powiedzieć, że to czas gorącej herbaty, ciepłego kocyka i dobrej książki! Co za tym idzie czas przejrzeć, co ciekawego proponują nam wydawnictwa na wrzesień. Cieszę się, że wpadnie trochę fantastki, czego nie było w sierpniu. Ale na ogół nie ma tutaj takiego WOW, jakiego się spodziewałam. 

środa, 5 września 2018

Tylko Twój- Vi Keeland

"- Syd, wybierz sobie jednego z tych chłopaków i w myśl zasady 
"klin klinem" zafunduj sobie wakacyjny romans."

Ktoś z Was patrząc na tą okładkę i czytając opis spodziewa się lekkiego, wakacyjnego romansu? To dobrze, bo ta książka właśnie zaserwuje Wam taką przygodę. Jak tylko wielka paczka książek przyszła do mnie z Polski pierwsze co zrobiłam to rzuciłam się właśnie na tę książkę. Potrzebowałam chwili relaksu i czegoś niezobowiązującego. Dodam, że od samego początku bardzo podobała ta okładka. Fajny model, ciekawa kolorystyka i taka widoczna, letnia swoboda. Drugi tom jest już "w gajerku", ale również ma to coś, co zachęca do lektury!

wtorek, 4 września 2018

Drań z Manhattanu- Vi Keeland, Penelope Ward

"- Staram się tylko być gentlemanem. Miałaś ciężkie popołudnie. Znam jednak 
doskonały sposób, aby poprawić ci nastój.
- Jasne, że znasz.
- To mój obowiązek i traktuję go bardzo poważnie.
- Wiesz, co naprawdę poprawiłoby mi humor?
- Dawaj.
- Ty, jeśli przestaniesz być gentlemanem."

Połączenie dwóch dobrych autorek, przystojniak w koszuli na okładce oraz ciekawy opis... czy to gwarantuje niesamowitą mieszankę wybuchową?

Obie Panie mają lekkie pióro, co w połączeniu dało naprawdę ciekawy efekt. Ja naprawdę nie wiem jak te kobiety to robią, że piszą książkę razem, a finalnie nie widać w ogóle różnicy, kto gdzie pisał. Całość jest spójna i logiczna. Powiedziałabym wyważona w sam raz: nie za długie opisy, seks nie przesadzony, bohaterowie posiadają tło psychologiczne, są też ciekawi i rozbudowani bohaterowie drugoplanowi. Książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Zdecydowanie największą zaletą tej książki są słowne potyczki i docinki między dwójką głównych bohaterów. Soraya ma cięty język, jest przebojowa, a także zmienia kolor końcówek włosów, zależnie od nastroju, co zdecydowanie wyróżnia tę książkę z tłumu. Do tego jest również Graham, z opryskliwego szefa zmienia się w faceta próbującego zdobyć tą jedyną, konkretną kobietę. Autorki świetnie grają na emocjach czytelnika pokazując nam radość bohaterów, ich smutki, chwile zawahania oraz moc wielkiego pożądania. Zakończenie do ostatniego momentu nie jest oczywiste, a końcówka zwala z nóg zaskakującym, nowym wątkiem. 

piątek, 31 sierpnia 2018

Cykl o Nikicie (1,2,3)- Aneta Jadowska

Witajcie Moi Drodzy,

Dziś na blogu coś, co nie zdarza mi się często, czyli zbiorowa opinia. Taką formę wybrałam ze względu na osoby, które nie czytały jeszcze tej serii, a chciałyby uniknąć zbyt wielu szczegółów dotyczących dalszych tomów. Osobiście sama mam strategię, że jak coś mnie interesuje, to czytam recenzje 1-szego tomu, a na kolejne nawet nie wchodzę. Dlatego stwierdziłam, że skoro przeczytałam te książki "jednym ciągiem" to warto jest podsumować je w taki sposób, niż rozdzielać na 3 posty :)

Książki Anety Jadowskiej ciągną mnie do siebie już jakiś czas. Jednak polscy autorzy nie zawsze przypadają mi do gustu, więc nie chciałam na starcie ryzykować kupna cyklu "Heksalogia o Wiedźmie", który liczy sobie teraz 6 tomów. Byłam niezwykle zainteresowana, kiedy zobaczyłam zapowiedź i opis pierwszego tomu, czyli "Dziewczyny z dzielnicy cudów". Jakoś tak jednak wyszło, że nie zdecydowałam się na kupno od razu po premierze, a czas dalej leciał. I JEST ! Zobaczyłam, że premierę w tym miesiącu ma już 3 tom serii. To właśnie ta premiera i moja ciekawość skłoniły mnie do przeczytania całości i dania szansy Pani Anecie. Jak wyszło?

Aneta Jadowska pisze o tej serii: „cała trylogia Nikity to historia drogi, którą przeszła Nikita. Od skonfliktowanej, nieszczęśliwej, zamkniętej i oceniającej się w jak najgorszy sposób kobiety, która odkrywa, że całe jej życie jest kłamstwem... do, no właśnie.”. Mnie to zachęciło, a Was?

czwartek, 30 sierpnia 2018

Weteran- Katy Regnery

"Został okaleczony podczas służby dla swojego kraju, lecz po jej zakończeniu ten sam kraj 
nie był mu za nią wdzięczny. Przez pierwsze pięć lat po powrocie topił smutki w 
alkoholu, targany wściekłością dzień i noc. Panna Potts lojalnie trwała przy nim 
przez tamten mroczny okres, przez cały czas okazując mu tylko ciepło i życzliwość; 
potem odkrył zasoby rodzinnej biblioteki. Książki dosłownie uratowały mu życie."

Nie będę trzymać Was w niepewności i już na samym wstępie napiszę Wam, że ta książka jest CUDOWNA. Także jeżeli ktoś z Was jeszcze się waha, czy po nią sięgnąć, to teraz będzie miał okazję zapoznać się z argumentami pt. "dlaczego musisz to przeczytać?". Ja muszę przyznać, że mam słabość do historii, w których występują wojskowi. Cenię sobie ten zawód i lubię męskich, wysportowanych, honorowych facetów. To coś, co sprawia, że książka od razu staje się dla mnie lepsza. Ale jeszcze nie miałam okazji czytać o bohaterze, który byłby weteranem... okaleczonym podczas wojny. O ile "Piękna i bestia" była/jest bajką skierowaną raczej do dzieci, o tyle współczesna wersja tej baśni pokazuje, że takie historie mogą zdarzyć się w realnym świecie. Jest to niesamowita historia o tym, jak miłość pokonuje wszelkie przeszkody. O tym, jak bratnie dusze odnajdują się na świecie. Oraz o tym, że wygląd niekoniecznie jest sprawą nadrzędną w związku. Bardzo podoba mi się nasza okładka. Uważam, że jest o wiele lepsza, niż ta zagraniczna, co bywa raczej rzadkością.

środa, 22 sierpnia 2018

Rozdarte serce- Scarlett Cole

"- Nie wiem jaką lubisz, więc zrobiłem ci czarną.
Wbiła wzrok w stół, żeby ukryć rozbawienie. Wzięła kilka łyków,
mocny zapach pobudził jej kubki smakowe we wszystkich właściwych miejscach.
- Czemu czarna?
- Jakoś mi się z tobą skojarzyła... gorzka, bez cienia słodyczy.
- Jak miło - warknęła podnosząc wzrok."

Pierwszy tom tego cyklu niesamowicie mi się podobał. Opinię o nim możecie zobaczyć TUTAJ. Jak tylko pojawiło się "Rozdarte serce" to wiedziałam, że muszę to mieć! Na wstępie powiem Wam, że książka przedstawia losy innych bohaterów, niż pierwsza część. W sumie może to być oddzielną historią, chociaż znajomość poprzedniego tomu pokaże Wam nieco więcej szczegółów. "Najtwardsza stal" mocno zapadła mi w pamięć, co sprawiło, że do drugiej części podeszłam już z większymi oczekiwaniami. Niestety ten tom nie przebił poprzedniego. Całość jest na dość dobrym poziomie, ale niektóre wątki sprawiają, że będę się trochę czepiać. Jak więc wypadła historia Cujo i Drei?

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Chłopak taki jak Ty- Ginger Scott

"Minęło osiem lat, odkąd patrzyłam, jak pewien chłopiec balansuje na murku, 
nie chcąc dopuścić do pobrudzenia ulubionych butów. I serce mi mówi, 
że właśnie byłam świadkiem tego, jak ten sam chłopak robi to ponownie."

Książka, którą jest mi niesamowicie trudno ocenić. Opis intrygował, recenzje zachęcały, bloggerki polecały, więc niesamowicie nie mogłam się jej doczekać. Od początku miałam więc wobec niej stosunkowo wysokie oczekiwania. Jestem też takim typem, który kiedyś żył tym gatunkiem, dokładniej wszelkimi młodzieżówkami i young adult. Ciężko więc mnie zaskoczyć i kupić moje serce. Mentalnie już wyrosłam z licealnych czasów, co sprawia, że trudniej jest mi się wczuć w rolę nastoletnich postaci. Jednak ta książka... nie była zła! BA! Była wręcz niesamowicie dobra. Coś jednak mi nie przypasowało, co sprawiło, że się męczyłam z nią tydzień. Na usprawiedliwienie dodam, że to raczej tylko moje osobiste wrażenia, bo całość powieści oceniam naprawdę dobrze.