PRZYCISKI

 

sobota, 18 maja 2019

Zbuntowany dziedzic- Vi Keeland, Penelope Ward

"Życie składa się w dziesięciu procentach z tego, co ci się przytrafia, i 
w dziewięćdziesięciu procentach z tego, co z tym zrobisz."

Kocham te autorki, ale tym razem zaskoczyły mnie naprawdę mocno. Patrząc na tę okładkę i czytając opis miałam jedno wielkie wyobrażenie historii o pałacach i polityce. Może ta elegancka kanapa w tle mnie tak nastawiła, ale nie spodziewałam się historii, która w większości rozgrywa się w nadmorskim klubie. Było to dla mnie tak zaskakujące, że aż odprężające i zapewniające dawkę świeżości w romansach. Pierwszy raz od długiego czasu dostałam historię ogromnie różną od moich oczekiwań, ale tak samo wspaniałą, jak na to liczyłam!

środa, 15 maja 2019

Cena pocałunku- Linda Kage

"Czasem ludzie czują potrzebę, by ranić innych tylko po to, 
żeby pokazać swoją władzę."

Ta książka skusiła mnie opisem i okładką. Nie oszukuję: jestem wzrokowcem i bardzo często właśnie tak wybieram książki. Romanse to coś co lubię i staram się trafiać tak, żeby być zadowoloną. W ostatnim czasie czytałam wiele "ostrych" klimatów, więc jak zobaczyłam pastelowe barwy i dość romantyczny opis, to wpadłam... znaczy... wymiękłam. No bo wiecie, temat żigolaków nie jest dość popularny w książkach. Z tej kategorii czytałam chyba jedynie "Gwiazdora" od L. Page i S. Simone, który opowiadał o męskiej gwieździe porno. Zarabianie swoim ciałem przejawia się w erotykach, ale głównie ze strony kobiecej, więc taka odwrotność mocno mnie zaciekawiła. Było to pierwsze moje spotkanie z tą autorką. Czy dała radę?

poniedziałek, 13 maja 2019

Zapisane w bliznach- Adriana Locke (PRZEDPREMIEROWO)

)"Blizny zostają z tobą i są dowodem, że coś w życiu zrobiłeś. 
Że żyłeś. Że walczyłeś. Że kochałeś."

Adriana Locke zawitała u nas w Polsce z powieścią "Poświęcenie", która BARDZO, bardzo mi się podobała. Jej powieści niesamowicie przypominały mi ukochaną Corinne Michaels, której książki naprawdę sobie cenię. To taki rodzaj romansów, w których spotykamy realne problemy, dużą ilość emocji i wątki, które skłaniają nas do refleksji. Już po przeczytaniu 1 tomu od niej liczyłam na to, że będę miała okazję przeczytać więcej. Na szczęście wydawnictwo Szósty Zmysł nie zawodzi i dostarcza nam kolejnych wyciskaczy łez i dostarczycieli uśmiechu w jednym. Za to ich kocham i naprawdę w większości polecam ich książki. 

piątek, 10 maja 2019

Tacet a mortuis- Amo Jones

"Owszem, byłam wkurzona na Bishopa, ale powinnam to była załatwić w inny sposób, 
bo tak naprawdę wcale nie chciałam czuć na sobie dotyku żadnego innego faceta". 

Seria Elite Kings's Club jest szczególna. Ma piękne okładki, cudowne wykonanie w środku oraz intrygujący, mroczny klimat. Czytając dwa pierwsze tomy wiedziałam jedno: niektórzy ją pokochają, a inni znienawidzą. Biorąc się za te książki warto chociaż troszkę wiedzieć na co się piszecie, żeby później nie narzekać i nie wydawać pieniędzy bez sensu. Tak w skrócie: są tutaj imprezy, wulgarności i mnóstwo mrocznych tajemnic. Relacja głównych bohaterów nie jest sielankową miłością, a raczej czymś skomplikowanym, co dla niektórych może nawet nie być prawdziwym związkiem. Relacje między bohaterami oraz ich rodzinami są momentami mocno przeplecione, ale mają sens i odkrywają przez nami kolejne ciekawe karty historii. Całość nie jest idealna, ale ciekawi i wciąga. A jak było z 3 tomem? UWAGA: spojlery, jeśli nie znacie reszty!