PRZYCISKI

 

czwartek, 15 listopada 2018

Powiedz, że zostaniesz- Corinne Michaels

"Oboje byliśmy naiwni sądząc, że możemy mieć wszystko i w żaden sposób
 za to nie zapłacić. Życie nie patrzy na to, czy jesteś zakochany. Szczęście
 zawsze ma swoją cenę, a my nie chcieliśmy jej zapłacić."

Fani Corinne Michaels z pewnością czekali na jej kolejną książkę w Polsce. "Consolation" i "Conviction" na większości z czytelników zrobiły wrażenie, na mnie również. Jak tylko zobaczyłam zapowiedź tego tytułu, to nie mogłam się doczekać. No i jeszcze ta okładka! Cudowna, klimatyczna, błyszcząca i romantyczna. Według mnie o niebo lepsza, niż zagraniczna. Choć na moim blogu dominują erotyki i fantastyka, to z wielką przyjemnością sięgam też po takie książki, które opowiadają o wielkich uczuciach, życiowych problemach, czy złamanych sercach. Po opisie tej książki miałam jednak minimalne obawy... bohaterowie spotykają się ponownie po 17-stu latach, a to oznaczało, że ich wiek będzie dość mocno odbiegał od mojego. Jak więc wypadła u mnie ta książka?

sobota, 10 listopada 2018

Uleczone dusze- Tillie Cole

"Czymże są słowa? Czasami jedno spojrzenie oczu, jeden rumieniec 
mówią wszystko. Słowa mogą zranić. Milczenie może uleczyć."

Matko książkowa, patronko kaców czytelniczych... co ta książka ze mną zrobiła! Bardzo rzadko tak silnie przeżywam książki. Jeszcze rzadziej muszę porządnie odespać, zanim znajdę jakiekolwiek słowa, żeby się o niej wyrazić. "Uleczone dusze" skończyłam niemalże tydzień temu i dopiero teraz zebrałam się w sobie, żeby zacząć tą opinię. Jeżeli ktoś z Was kojarzy moje poprzednie opinie o książkach tej serii to zapewne wie, że obie bardzo mi się polecały i bardzo je polecałam. Ale ta... ta jest zdecydowanie najlepsza!

czwartek, 8 listopada 2018

Małe ogniska- Celeste Ng

"Takie właśnie było Shaker Heights. Panowały tam zasady, wiele zasad,
 dotyczące tego, co można, a czego nie można robić."

Wydawnictwo Papierowy Księżyc wróciło i to... z przytupem. Przytupem, bo bestsellerem New York Times'a. No ale czasy mamy takie, że słowo bestseller nie koniecznie gwarantuje nam super przygodę. Ta książka kupiła mnie kolorową okładką przedstawiającą "miejski klimat" oraz opisem. Stwierdziłam, że może być to miła odmiana od romansów i erotyków. Nie wiedziałam czego tak naprawdę oczekiwać, ale wszystko postawiłam na to, że to wydawnictwo zadowala mnie niemalże każdą ich książką. Jak wypadło?

środa, 7 listopada 2018

Fallen Crest. Akademia- Tijan Meyer

"Ludzie to węże, musisz się tylko zorientować, jakie mają kolory, ale i 
tak wszyscy są tacy sami. Każdy czegoś chce."


Ta książka to było dla mnie rozpoczęcie przygody z tą autorką. Przyznam, że z obawami. Ostatnio czytałam kilka książek osadzonych w klimatach amerykańskich szkół średnich i były one do siebie tak zbliżone, że aż nuda. Jednak kolejne tomy pojawiające się na rynku oraz kolejne pozytywne recenzje, jakie spotykałam w Internecie mnie skusiły. Także zostałam skuszona... czy słusznie?

sobota, 3 listopada 2018

Zapowiedzi: LISTOPAD


Witajcie,

Nadszedł ten czas, kiedy niemalże codziennie jest zimno! Najchętniej w ogóle nie wychodziłabym z domu, siedziała tylko z kocykiem i książką. Na szczęście w listopadzie kilka bardzo ciekawych premier! Oczywiście najbardziej polecam Wam moją rekomendację, czyli "Sponsora". To świetnie rozgrzewająca lektura na ten okrutny  dla nas (zmarzluchów) czas :) 

środa, 31 października 2018

Kraina Opowieści: zaklęcie życzeń- Chris Colfer

"- Świat zawsze będzie przedkładał wygodę nad rzeczywistość - odrzekła Zła Królowa. 
- Łatwiej jest nienawidzić, obwiniać i bać się niźli rozumieć. Nikt nie 
szuka prawdy, wszyscy pragną jedynie rozrywki. "

Kiedy przyszła na mojego maila propozycja tej książki, to pierwsze, co pomyślałam było "jaka cudna okładka!". Kiedy przeczytałam opis o zmodyfikowanej wersji bajek skojarzyłam to z klimatem "Chłopców" od J. Ćwieka, ale okazało się, że jest to troszkę delikatniejsza wersja dla dzieci i młodzieży. W tej książce Złotowłosa jest poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek ma własne królestwo, a królowa Kopciuszek ma wkrótce zostać matką. Postanowiłam więc wrócić do czasów baśni i poznać je od nowszej, zmodyfikowanej odsłonie. Czy są lepsze? Nie wiem, jako dziecko raczej nie czytałam bajek, więc nie znam każdej z tych historii w wersji oryginalnej. Jedno jednak mogę powiedzieć: te historie są całkiem interesujące i warte uwagi!

wtorek, 30 października 2018

Gospoda pod Bocianem- Katarzyna Droga

"… Świat się uporządkował … będą je uczyć latania, a potem razem umkną do
 ciepłych krajów. Jeśli na swojej drodze nie trafią na przeszkody 
i złych ludzi, powrócą wiosną ..."

Ta książka urzekła mnie swoją okładką. Jeszcze zanim poznałam jej opis, byłam bardzo zaciekawiona. W końcu podjęłam decyzję, że chcę ją przeczytać. W pierwszej myśli miała być to odskocznia od dominującej na blogu fantastyki, romansów i erotyków. Ale był też drugi aspekt: polska autorka, a ja uważam, że naszym rodowitym autorom należy dawać szansę.

Mr. President- Katy Evans

"- Kiedy dostajesz list od nowo poznanej dziewczyny, wiesz, że mówi poważnie.
- Spryskałam perfumami papeterię. Oczywiście, że mówiłam poważnie - mówię 
przebiegłym tonem. - Chociaż najwyraźniej ty nie, ponieważ kiedy spotkaliśmy
 się po raz pierwszy, twierdziłeś, że nie zamierzasz kandydować."

No i jest... kolejna książka Katy Evans na naszym rynku. Nie ukrywam, że bardzo mnie to ucieszyło. W dodatku ten tytuł, okładka i opis... no bomba! Z tą autorką polubiłam się od samego początku. Choć jej książki mają czasami jakieś niewielkie minusy (wiadomo, ideałów nie sieją oraz nie można wychwalać wszystkiego jak leci, tylko z powodu nazwiska na okładce), to jest w nich zawsze coś takiego, co wzbudza sentyment i zapada w pamięci. Jej styl pisarski jest niesamowicie lekki i przyjemny w odbiorze. Tutaj mogę śmiało przyznać, że kolejne strony lecą bardzo szybko, a bohaterowie potrafią skraść niejedno czytelnicze serce. Ten, kto lubi książki Katy Evans z pewnością wie o czym mowa. Jaka okazała się być jej kolejna książka?

niedziela, 21 października 2018

Podsumowanie: LIPIEC+SIERPIEŃ+WRZESIEŃ

Witajcie Drodzy Czytelnicy,

Myślałam, że to maj był dla mnie napięty, ale okazało się, że niespodziewany wyjazd za granicę okazał się być bardziej skomplikowany, niż przypuszczałam. Dokładnie od połowy lipca jestem w Niemczech na dłużej. Wiązało się to z wieloma sprawami w urzędach, szukaniem pracy, pakowaniem ubrań z Polski oraz... znalezieniem sposobu na regularną wysyłkę wszystkich książek recenzenckich z Polski do Niemiec. To sprawiło, że miałam zaległości nie tylko bloggerskie, ale też czytelnicze. O ile starałam się recenzować książki jak najszybciej, o tyle z pisaniem podsumować troszkę mi nie wyszło. No i jest... post z trzech miesięcy!

sobota, 20 października 2018

Dearest Clementine- Lex Martin

"Męczy mnie to, że jestem taka zamknięta w sobie. Nie jestem dzięki 
temu ani silniejsza, ani odważniejsza. Nie zyskałam żadnej mądrości ani ulgi. 
Po prostu stałam się samotna."

Myślę, że nie jestem  jedyną, która dała się "kupić" tą okładką. Ma ona świetną kolorystykę oraz jest niezwykle delikatna. Dodatkowym plusem był opis, który wspomina o akcji w świecie studentów oraz wątek tajemniczego zaginięcia innej studentki. Spodziewałam się raczej lekkiej, mało skomplikowanej książki z dość szybko rozwijającą się fabułą. Pytanie, czy to dostałam?