PRZYCISKI

 

niedziela, 6 sierpnia 2017

Podsumowanie: LIPIEC



W tym miesiącu podsumowanie niestety będzie trochę w innej formie. Książki, które nabyłam są porozrzucane pomiędzy pokojem studenckim, a moim domem rodzinnym. Poza tym no wiecie, WAKACJE. Właśnie wczoraj przyjechałam do Niemiec, więc mam tylko kilka wybranych tytułów ze sobą. Także wszystko pokażę na podstawie grafik okładek!

sobota, 29 lipca 2017

Magiczna księgarnia- Book TAG

Witajcie Drodzy Czytelnicy!

Ostatnio na moim blogu pojawiały się głównie recenzje i podsumowania. Już jakiś czas zastanawiałam się nad tym, co do Was napisać takiego innego. Bo czasami mam taką wewnętrzną potrzebę, żeby z Wami "porozmawiać", a nie tylko przekazywać swoje uczucia. No i okazja nadarzyła się, gdy Agaa nominowała mnie go tego Book TAG-u. Jej bardzo ciekawy blog, na który sama często zaglądam znajdziecie tutaj: Zrecenzowany Świat Agi.

piątek, 28 lipca 2017

Buntowniczka z pustyni- Alwyn Hamilton

"-Kradzież to grzech, jak wiesz.- Wzięłam od niego szimę i zaczęłam ją zawiązywać, 
krzywiąc się, gdy palcami dotknęłam miejsca na policzku, w które zostałam 
uderzona bronią Naguiba - Ta koszula niezbyt dobrze  na tobie leży.
Jin dopiero po chwili zdjął koszulę, która miał na sobie.
-A czy grzechem jest upijanie się w trupa?- Włożył nową koszulę, a ja nadal 
zawiązywałam chustę na twarzy w blaski wschodzącego słońca.
-Jeśli powiem nie- odparłam, poprawiając chustę- to stawiasz?"

Nie mogę uwierzyć, że gdyby nie to, że jestem "okładkową sroką" to nie przeczytałabym tej książki! Jak tylko była ona coraz bardziej popularna, a w opisie pojawiły się Dżiny (o których bajek nie lubię) to im częściej ją widziałam, tym bardziej nie chciałam jej kupić. A jednak stało się. I nie żałuję!
Muszę przyznać, że książka wciągnęła mnie już po kilku pierwszych stronach. Okładka podobała mi się od samego początku i teraz naprawdę nie wiem, co we mnie wstąpiło, że miałam do niej jakąś awersję. Całość wydana jest wprost przepięknie. Jedyny minus to złote zdobienia, które lekko przyklejały się do moich dłoni, przez co po przeczytaniu widzę w nich niewielkie ubytki. Całość w środku również posiada ozdobne grafiki, co wygląda super.

czwartek, 27 lipca 2017

Nieskończona Przestrzeń Snu- Jan Drożdż

"Wychodził z założenia, że pieniądze można i należy lepiej, to znaczy
owocniej, pożytkować, dlatego wydawał je na rodzinę i książki 
(te ostatnie pochłaniały większość funduszy)."

Kolejny polski autor. Tym czasem w wydaniu męskim, czyli Jan Drożdż. Debiut nie okazał się wielkim hitem, ale styl pisarski jest jak najbardziej obiecujący!

Na początek dwa słowa wstępu. Książka trafiła do mnie dodatkowo i nie byłam do niej przekonana aż tak bardzo. O wiele bardziej ciekawiła mnie kolejna powieść tego autora, czyli "Pola Księżycowe". Jednak postanowiłam zacząć od tej pozycji, ponieważ jest ona debiutem, dzięki czemu będę miała możliwość porównania tego, jak rozwinął się warsztat autora. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła Wam napisać, że jest tylko lepiej!

czwartek, 13 lipca 2017

Gar'Ingawi Wyspa Szczęśliwa (Tom 1 i 2)- Anna Borkowska

"Nie dziwiono się więc niczemu, nawet istnieniu nieszczęśliwych. Szczęście
było tylko formą czekania, przypuszczalnie najznośniejszą, ale na pewno 
nie jedyną."

Czy fantastyka napisana przez polską mniszkę benedyktynkę i historyka to może być coś naprawdę dobrego? 

Na te książki natrafiłam gdzieś tam przypadkiem przeglądając serwis lubimyczytac.pl. Pamiętam, że nawet zrobiłam sobie screena, ponieważ mnie lekko zainteresowały. Bardzo było mi miło, gdy dostałam maila od wydawnictwa z propozycją napisania właśnie takiej recenzji.

środa, 12 lipca 2017

Twierdza Kimerydu- Magdalena Pioruńska

"-Dlaczego jeszcze Pani nie śpi?Jest bardzo późno- powiedziałem odchrząkując
dla dodania sobie animuszu.
-Obchodzi cię to?- Zaczepna odpowiedź nieco zbiła mnie z pantałyku.
-Szczerze powiedziawszy, nie, ale starałem się być uprzejmy- zauważyłem z wyrzutem.
-Rzeczywiście, Tyrs, uprzejmość to twoja mocna strona.
-Tak, zaraz po rycerskości."

Powalająca, wciągająca, boska i UNIKALNA. Czyli krótko o tym, dlaczego wyjątkowo MUSICIE sięgnąć po ten tytuł (oj, chyba pierwszy raz Wam "rozkazuję").

Książka zaintrygowała mnie już w momencie, kiedy zobaczyłam jej okładkę. Jest wprost cudowna i wielkie gratulacje dla grafika. To zdecydowanie zachęca i to jak! Nawet nie musiałam czytać opinii innych o tej książce, żeby wiedzieć, że i tak ją będę miała. Szybko okazało się, że jej popularność niesamowicie rośnie w sferze blogosfery. Brałam udział chyba w każdym konkursie jaki tylko rzucił mi się w oczy, ale szczęścia życiowego brak. Nie wytrzymałam, kupiłam (w tej euforii nie mogłam nawet czekać na wysyłkę, więc padło na Empik za pełną cenę). A więc jaka jest ta książka? 

wtorek, 11 lipca 2017

Podsumowanie: CZERWIEC



W tym miesiącu nabyłam łącznie 15 książek. Niestety 2 nie ma na zdjęciu, ponieważ zostały w moim rodzinnym mieście (to już chyba będzie taka zasada, że coś zawsze mi utknie pomiędzy miastami :P). Wydawało mi się, że wydałam ogromną ilość pieniędzy, a tak naprawdę wydałam mniej niż w maju. Pewnie dlatego, że dostałam sporo książek za darmo! Oczywiście minusem moich podsumowań, w których liczę wydatki jest to, że nie liczę kosztów wysyłki. Sądzę, że w każdym miesiącu było by to jakieś... 30-40zł.

1.Catch a fire -9,18zł (nie ma na foto)
2.Łowca czterech żywiołów - podarunek (nie ma na foto)
3.Czytelniczka -29,13zł
4.Żniwiarz -36,90zł
5.Pokolenie Ikea -14,99zł
6.Wyścig śmierci -29,99zł
7.Twierdza Kimerydu -38,00zł
8.Potomkowie -27,92zł
9.Pierworodna -27,92zł
10.Caraval -27,01zł
11.Wyśnione miejsca -24,87zł
12.Czerwień obłedu -wygrana konkurs
13.Niewolnicy snów -podarunek
14.Martwe ciało Mavericka -podarunek
15.Oczy wilka -podarunek

Razem 265,91 zł
Suma ta nie jest tak drastyczna jak w maju, gdzie wydałam wtedy ponad 350zł. Książki, które kupiłam w czerwcu BARDZO mnie ciekawią, ale pewnie po większość z nich sięgnę dopiero jak uporam się z recenzjami dla wydawnictw i autorów.

Co przeczytałam w tym miesiącu:

Stron: 1634
Jest to dla mnie BAAAAARDZO słaby wynik, ale jak większość z Was wie czerwiec jest miesiącem sesji i egzaminów. Wszystko to było u mnie tak napięte, że ciężko było mi znaleźć czas. Ponadto jeździłam dużo pomiędzy miastem, w którym studiuję, a moim rodzinnym miastem. To był też czas urodzin taty, dnia taty, imienin obojga rodziców, a więc czas w szczególności poświęcony rodzinie. Mam nadzieję, że w wakacje uda mi się dużo nadrobić!!!

Na blogu nie pojawiły się inne posty pomijając dwa rozdania, jakie udało mi się dla Was zorganizować!

Obecnie mam do napisania jeszcze 3 recenzje, ale muszę wykonać jakieś (w miarę) sensowne zdjęcia książek. Ponadto od wydawnictw i autorów czeka na mnie (w trybie wręcz natychmiastowym!) aż 5 książek. Miałam małe opóźnienie, ponieważ raz jechałam do Kielc z małą torbą i nie mogłam wziąć ze sobą tych egzemplarzy do recenzji, które dopiero co odebrałam z poczty. Przez co mój deklarowany czas 2-3 tygodni skrócił się o jakieś 1,5 tygodnia. Także pomocy, ktoś umie wydłużyć moją dobę?

A jaki był Wasz miniony miesiąc? W tym miesiącu pisałam, że data rozdawania nagród dla TOP Komentatorów się zmienia. Nie będzie to już 15-sty dzień każdego miesiąca, ale 1-szy dzień. Tak więc lipiec chwilowo odpada, z przyczyn technicznych. Następne nagrody wylosuję 1 sierpnia i mam nadzieję wymyślić dla Was coś fajnego(statystyki po lewej!). Dla tych, którzy są tutaj nowi przypominam, że  ta rubryka pokazuje statystyki z ostatnich 30 dni. Plan jest taki, że na początku każdego miesiąca tworzyć coś dla osób, które mnie aktywnie wspierają :)

Czekam na Wasze cenne komentarze!

Saga czasu przemiany. Ósme niebo- Łucja Wilewska

"-Swego czasu przywiozłam z Kornwalii kilkanaście figurek pixies. To są wróżki,
 które żyją wśród wrzosowisk i oprócz tego, że lubią psocić, mogą też być bardzo
 pomocne. I oczywiście przynoszą szczęście.
-Trochę jak nasze skrzaty... Choć słyszałem też o pięknych wróżkach, które tak 
naprawdę są aniołami, strzegącymi przyrody.
-Hm, nie sądziłam, że wróżki mogą mieć coś wspólnego z aniołami. Brzmi intrygująco.
-Ty przypominasz mi właśnie taką wróżkę."


Kolejna polska autorka, którą postanowiłam "przetestować". Jak wyszło tym razem? Nie aż tak pozytywnie jak poprzednio, ale mimo wszystko to była dobra książka!

Zacznę od strony technicznej, która przyciągnęła moją uwagę. Mianowicie okładka. Ma piękne odcienie niebieskiego oraz tajemnicze skrzydło, które rzuca cień na twarz kobiety. Zapowiadało się szaleńczo! Liczyłam na masę scen związanych z aniołami, ale tego akurat dostałam troszkę mniej. Jest to chyba moja pierwsza książka tego wydawnictwa więc muszę zaznaczyć, że wszystko zostało wydrukowane starannie i z klasą. Czcionka, jakość okładki oraz stron są bardzo satysfakcjonujące.

piątek, 23 czerwca 2017

Evna- Siri Pettersen

"– Czyli świat się kończy? To chcesz powiedzieć?
– Dobry wniosek – odparł Rime.
– Tak. W takim razie pozostaje nam tylko jedno. – Lindri powoli się podźwignął. Zmarszczki na jego twarzy się pogłębiły. Zdradzały ból stawów.
– Co takiego?
– Zaparzyć herbatę."

Nieszczęśliwi Ci, co przeczytali tą serię. Płacz i zgrzytanie zębów. To było tak wspaniałe, że po przeczytaniu 3 tomu "Kruczych Pierścieni" nie mogłam uwierzyć, że to naprawdę koniec.

Seria ta już na samym początku bardzo mnie "podjarała" oryginalnymi okładkami. No po prostu jak zobaczyłam ją w księgarni pierwszy raz to od razu kupiłam 1 i 2 tom, nie wiedząc, czy tak naprawdę mi się spodoba fabuła. Osadzenie wszystkiego w klimacie skandynawskim okazało się mistrzowskie. Moje serce płacze z tęsknoty za Hirką i Rimem, jakbym mogła, to bym osobiście autorce dopłaciła, żeby napisała coś jeszcze do tej historii! Po prostu to był (i nadal jest!) taki kac książkowy, że aż ciężko to wyrazić słowami. Totalny must have dla fanów fantastyki. Cała seria wypadła bardzo dobrze i wydaje mi się, że nie ma tutaj słabej książki.

Łowca czterech żywiołów- Agata Adamska

"-Chociaż... wiesz, że nie wyobrażam sobie, żeby magikiem mógł zostać
 jakiś prosiak, to byłoby straszne. Przeczyłoby wszystkim prawom fizyki 
zniekształciło ich obraz na całe wieki!
-O jakim obrazie mówisz?- podjęłam jej myśl, chociaż przewidywałam jaka będzie odpowiedź.
-O obrazie magików jako bogów seksu i obiektów kobiecych żądz.
Westchnęłam z irytacją. Dlaczego moja najlepsza przyjaciółka musiała
być nałogową erotomanką?"

Jaka jest ta książka? Pełna pozytywnego humoru, totalnie wciągająca i trzymająca w napięciu. Krótka historia o tym, jak zrobiłam miejsce dla tej książki obok moich złotych perełek, czyli ulubionej Sary J.Maas i Trudi Canavan.

Przyznaję, że chrapkę na tą książkę miałam już od dawna, ale studia tak mnie zajęły, że długo nie miałam okazji po nią sięgnąć. Aż zaryzykowałam i zapytałam Pani Agaty, czy zechce się podzielić egzemplarzem do recenzji. KURDE! Dawno nie byłam tak szczęśliwa i już stosunkowo dawno nie przeczytałam tak szybko żadnej książki. Zdecydowanie moją uwagę przyciągnęła okładka, bo są to klimaty, które bardzo lubię. No i ten tytuł! Od razu skojarzył mi się z filmem, który bardzo mi się podobał! Opis tej książki jest bardzo krótki, ale też łapie za wyobraźnię, przez co tylko wzmocnił moją chęć przeczytania! 

Rozdanie: Łowca czterech żywiołów- Agata Adamska


Drodzy czytelnicy! 
Mam dla Was kolejne rozdanie wspaniałej książki. Moją recenzje możecie zobaczyć TUTAJ. Osobiście bardzo mi się podobała i dlatego cieszę się poczwórnie, że będę mogła komuś wysłać jeden taki egzemplarz. Wszystko to dzięki niesamowitej AUTORCE, która go dla Was podarowała. Jeszcze raz dziękuję za zaufanie i możliwość przeczytania!!!

OPIS KSIĄŻKI:
Idąc na test zdolności magicznych, Aeryla Valnes jest przekonana, że okaże się, iż podobnie jak jej rodzice nie posiada żadnych predyspozycji. Jakiż szok przeżywa, gdy okazuje się, że ma niespotykane umiejętności panowania nad wszystkimi żywiołami.

CO TRZEBA ZROBIĆ:
1.Napisać "Biorę udział!"
2.Udostępnić gdzieś mój post (link do facebooka/swojego bloga lub innego portalu)
3.Zaobserwować bloga
4.Polubić fanpage Agaty Adamskiej (link) + mój fanpage (po lewej na blogu)

Jak widzicie wymagania nie są duże! Życzę powodzenia :)
PS. Będę sprawdzać, czy wypełniliście wszystkie punkty, ponieważ w ostatnim rozdaniu parę zgłoszeń nie polubiło fanpage autorki. 

REGULAMIN:
1.Konkurs zostaje ogłoszony również na moim Instagramie. Można zgłosić się dwa razy, wtedy otrzymuje się dwa losy do losowania.
2.Wysyłam książkę tylko na terenie Polski. 
3.Nie biorę pod uwagę kont konkursowych.

sobota, 17 czerwca 2017

Niewolnicy Snów cz.I- Dominika Budzińska

"Położyła głowę na oparciu fotela. Patrzyła w sufit. Jeszcze raz przed
oczami stanął jej obraz kobiety wyciągającej ręce. Zastanawiała się, co
takiego je łączy. Co chce powiedzieć tajemnicza postać? Z jednej strony
bardzo się bała kolejnego snu, z drugiej nie mogła się doczekać. Ile by
dała, żeby to wszystko się skończyło. By wyjaśniły się koszmarne zagadki.
Czy kiedykolwiek dowie się prawdy?"

Książka, która nie jest "tylko" młodzieżowa jak mogłoby się to wydawać. Pozycja, która spodoba się również i starszemu czytelnikowi, który zobaczy tutaj wiele oryginalności i ciekawą fabułę.

Witam wszystkich w mojej kolejnej "recenzji", czyli tak naprawdę w jednym wielkim zlepku moich subiektywnych emocji na temat tej książki! Powiem Wam, że nie spodziewałam się tak pozytywnych wrażeń. Opis mocno mnie zaintrygował. Liczyłam, że będzie to typowe fantasy. Jednak już sama Dominika Budzińska napisała mi, że książka jest nieco inna. I wiecie co pragnę w tym momencie napisać? Że niesamowicie cieszę się, że zaczęłam blogować, że zaczęłam wyszukiwać nowych polskich autorów. Zapewne gdyby nie to wszystko, to nie spotkałabym się z tą książką i nie poznałabym tej świetnej, fascynującej i wciągającej historii. Także na samym początku z całego serca dziękuję AUTORCE za to, że udostępniła mi aż dwa egzemplarze.

czwartek, 8 czerwca 2017

Zew księżyca- Patricia Briggs

"Bieganie w środku nocy nie jest bezpieczne. - Obniżył latarkę. Zamrugałam,
mając nadzieję, że sprzed moich oczu zniknie wreszcie obraz pochylonego nade
mną Samuela z rozdziawioną szczęką.
-Dlatego zawsze biorę go ze sobą- wskazałam kciukiem na tył furgonetki.
Policjant zaklął.
-Proszę wybaczyć. Do cholery, to jest największy pies, jakiego kiedykolwiek
widziałem, a wychowałem się wśród bernardynów."

Wilkołaki, wampiry, zmiennokształtni oraz... klimat mechaniki samochodowej. No słuchajcie. Nie wiem jak tak książka musiałaby być słaba, żeby coś takiego mi się nie podobało. 

Jeżeli ktoś z Was nie jest jeszcze wtajemniczony to powiem, że seria "Więzy krwi" wcale nie jest taka nowa. Pierwsza część w Polsce została wydana w 2008r. , czyli jakiś czas temu. Jednak dalsze tomy serii zyskały popularność w momencie, kiedy ciężko było już gdziekolwiek kupić te książki. Po kilku latach wydawnictwo Fabrykasłów zdecydowało się na wznowienie serii, za co jestem im ogromnie wdzięczna i bardzo zadowolona. Zawsze intrygowała mnie ta seria, ale nie mogłam jej nigdzie dostać. Kolejny plus dla wydawnictwa to zmiana okładki książki. Obecne grafiki są piękne i intrygujące, zdecydowanie zachęcające do lektury. Jaka była poprzednia?

środa, 7 czerwca 2017

Rozdanie : Niewolnicy snów - Dominika Budzińska

Drodzy czytelnicy! 

Naszedł ten (jak dla mnie!) ekscytujący czas. Mam dla Was książkę niesamowicie uprzejmej i miłej polskiej autorki, jaką jest Dominika Budzińska. Dostałam od niej jeden egzemplarz dla Was razem Z AUTOGRAFEM. Mam nadzieję, że będziecie zainteresowani. Mnie osobiście opis bardzo zaciekawił. Dosłownie "na dniach" zamierzam przeczytać, więc bardzo możliwe, że przed końcem rozdania na blogu pojawi się recenzja o książce. 

OPIS KSIĄŻKI:
„Niewolnicy Snów” Dominiki Budzińskiej to pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji i zaskakujących zdarzeń historia młodej dziewczyny, którą zaczynają nawiedzać dziwne sny i mrożące krew w żyłach koszmary. Jej dotychczas poukładany świat burzą nagłe zmiany, a wokół zaczynają dziać się rzeczy, których nie potrafi wytłumaczyć i zrozumieć. Pomagają jej nowi przyjaciele, a wśród nich tajemnicza Sofie i Scott, któremu przychodzi odegrać szczególną rolę w życiu młodej bohaterki. Okazuje się, że głęboko skrywana rodzinna tajemnica musi wreszcie wyjść na jaw, a kolejne sny stają się istotnym tropem w mozolnym dążeniu do odkrycia prawdy.

CO TRZEBA ZROBIĆ:
1.Napisać "Biorę udział!"
2.Udostępnić gdzieś mój post (link do facebooka/swojego bloga lub innego portalu)
3.Zaobserwować bloga
4.Polubić fanpage Dominiki Budzińskiej (link) + mój fanpage (po lewej na blogu)

Jak widzicie wymagania nie są duże! Życzę powodzenia :) 

REGULAMIN:
1.Konkurs zostaje ogłoszony również na moim Instagramie. Można zgłosić się dwa razy, wtedy otrzymuje się dwa losy do losowania.
2.Wysyłam książkę tylko na terenie Polski. 
3.Nie biorę pod uwagę kont konkursowych.

wtorek, 6 czerwca 2017

Podsumowanie: MAJ



W tym miesiącu kupiłam 27 książek. Niestety 3 nie ma na zdjęciu, ponieważ zostały w moim rodzinnym mieście (wiecie... mój studencki pokoik ma ograniczoną pojemność i czasami muszę wywozić książki). Byłam przekonana, że to "bardzo słaby miesiąc" i , że "przecież ja nic nie kupiłam". Pewnie dlatego, że stosunkowo nie tak dużo kupiłam nowych książek, bo 6. Reszta to moje uzupełnienia serii (które kiedyś, jak już je skompletuje zamierzam zacząć czytać!). I niby ten miesiąc to takie "nic", gdzie książki kupowałam też z drugiej ręki to budżet... wyszedł dość wysoki :D

1.Królewska klatka- 27,49zł
2.Patricia Briggs - 2x 39,90zł
3.Królestwo kanciarzy - 32,06zł
4.Wiatrodziej - 26,30zł
5.Tysiąc pięter - 26,30zł
6.Kerreln Sparks 5 części - 50zł
7.McCaffrey 14 części - suma 81,80zł (brak jednej części na foto)
8.Jesienna róża - 14zł (nie ma na foto)
9.Lara Adrian "Ciemność po północy" -12zł (nie ma na foto)

Razem 349,75 zł
W sumie wychodzi na to, że wydałam dwa razy więcej, niż w tamtym miesiącu. Stosik wydawał się taki niepozorny, ale jednak suma jest dość wysoka. Nadal kupuję więcej książek, niż czytam w ciągu miesiąca. Śmieję się, ze jak mnie kiedyś bieda dopadnie to może to wszystko nadrobię :D

Co przeczytałam w tym miesiącu:
4.Evna- Siri Pettersen (jeszcze brak recenzji)
5.Zew księżyca- Patricia Briggs (jeszcze brak recenzji)

Stron: 2324
Nie jestem jakoś szczególnie zadowolona, ale pozwolę się lekko usprawiedliwić, że to wszystko przez studencką sesje :)Wyszło w sumie coś około 200 stron mniej, ale ilość książek taka sama. Mam nadzieję, że wakacje będą dla mnie o wiele bardziej produktywne!

Na blogu pojawiły się też inne posty:

1.Tea Book TAG
2.LBA Book TAG

Mam nadzieję, że uda mi się jak najszybciej nadrobić zaległe recenzje. Na pewno pierwsze będzie "Zew księżyca", ponieważ mam już zdjęcia. Więc to już kwestia "chwili" wolnego czasu oraz "tylko" ją napisać!

A jaki był Wasz miniony miesiąc? Nadal nie wiem, co w tym miesiącu będzie nagrodą dla TOP Komentatorów. Myślałam, że może to będzie 1 większy prezent, który wylosuję spośród wszystkich tych 5 osób, co myślicie? (statystyki po lewej!). Dla tych, którzy są tutaj nowi przypominam, że  ta rubryka pokazuje statystyki z ostatnich 30 dni. Planuję w środku każdego miesiąca tworzyć coś dla osób, które mnie aktywnie wspierają :)

Czekam na Wasze cenne komentarze!

środa, 24 maja 2017

LBA - Book TAG

Witajcie w moim drugim Book TAG-u !!!

Zostałam pierwszy raz nominowana do napisania czegoś o sobie, a konkretniej odpowiedzi na parę pytań. I to nie byle jak! Bo zostałam nominowana podwójnie, co bardzo miło mnie zaskoczyło. Także powodem tego posta są dwie niesamowite osoby, które prowadzą bardzo ciekawe blogi. Pierwsza nominacja od Marty z bloga "Biblioteka Marzeń" (link), a druga od Agi z bloga "Aga zaczytana" (link). Dziękuję Wam dziewczyny za to, że odkryłyście mojego bloga i za nominacje :)

Wiatrodziej- Susan Dennard

„ - Gdzie ten cartorriański kuter?
- Na dnie morza. 
Kłamstwo wielkie jak stąd do Venazy. To dobry moment, by Safi wkroczyła do akcji.
 W końcu ona tez potrafiła grać w tę grę.
- Tam, gdzie twoja uroda i młodość?”

Witajcie moi Drodzy na kolejnej recenzji! Niestety, ale czuję, że wyniki w tym miesiącu będą słabe (w wersji naprawdę słabe). W skrócie powodem jest sesja, plus kilka innych obowiązków, jakie teraz mnie obsiadły. Nie będę się jakoś szczególnie usprawiedliwiać, tylko po prostu powiem Wam szczerze co takiego dzieje się w "Wiatrodzieju". Zakładam raczej, że większość zainteresowanych, która tutaj zagląda czytała już pierwszy tom serii. Ale na spokojnie, nie będzie żadnych spoilerów. Po prostu chciałam Wam powiedzieć, że w mojej opinii ta część dużo nadrabia i jest o wiele lepsza. W sumie znalazłam mniej minusów, a bohaterowie stali się jakby mniej irytujący. Ciekawi co dalej?

środa, 17 maja 2017

Tysiąc pięter- Katharine McGEE


"- Przekleństwo zwycięzcy - szepnęła w jego iTenach Nadia i mógłby przysiąc,że słyszał w jej tonę nutę rozbawienia. - Pojawia się wtedy, gdy zwycięzcadostaje dokładnie to, czego chce, lecz okazuje się, że nie jest to do końca to,czego się spodziewał."

Piękna okładka, wspaniały pomysł na akcję i odkrycie nowej i zaskakującej autorki. Czyli bardzo pozytywne wrażenia o książce "Tysiąc pięter". Muszę się totalnie Wam przyznać, że kupiła mnie ta okładka. Od razu chciałam wiedzieć,  czym będzie ta książka. Opis sprawił, że zostałam zaintrygowana i postanowiłam ją zamówić. Kupiłam kawałeczek po premierze (w końcu tego samego dnia, czyli 26.04 premietę również miała "Impeium Burz", a mój budżet był w kiepskim stanie). Pomimo tego, że zbliża się sesja studencka, a ja pracuje, okazało się, że książka mnie wciągnęła. Czytałam ją tylko dwa dni, bo jest naprawdę interesująca. Szczególnie genialna jest końcówka, kiedy wszystkie wątki i postacie łączą się ze sobą. Zaintrygowani? Przeczytajcie dalej, co jest tutaj wartego uwagi.

sobota, 13 maja 2017

Tea Book TAG


Witajcie Drodzy Czytelnicy!

Zgodnie z zapowiedziami z podsumowania kwietnia postanowiłam napisać jakiś ciekawy (mam nadzieję!) post, który nie będzie recenzją. Nie chciałabym Wam "zanudzać" tylko książkami i popaść w rutynę, przez którą dodaję posty tylko wtedy, gdy przeczytam książkę.


-TEA BOOK TAG-

Moim wyborem stał się krążący od nie tak dawna w sieci "Tea Book TAG". Jeżeli ktoś z Was czytał informacje "O mnie" to zapewne już wie, że kocham herbaty. Ogólnie uwielbiam wszelkie kawy, cappucino, czekolady i wszystko, co sprawia, że czytanie książek jest jeszcze przyjemniejsze! Nie potrafię sobie wyobrazić lepszego wieczoru niż książka+herbata+czekolada (ew. ciastko/ciasto/wszystko, co słodkie). Obecnie naliczyłam, że mam "tylko" 23 herbaty, ponieważ ostatnio parę z nich już mi się skończyło. Ponadto mam jeszcze masę innych dobrodziejstw! Kto chętny na odwiedziny?

czwartek, 11 maja 2017

Projekt królowa- Dominika Rosik

"W swojej naiwności często sądzimy, że jesteśmy w stanie żyć w
trzech czasach. Wydaje nam się, że rozpamiętując przeszłość, 
możemy jednocześnie planować przyszłość, podczas gdy nie potrafimy
nawet pozostać w teraźniejszości.Ustawiczny ruch, przemijanie, ciągłe
analizy tego, co było i będzie, sprawiają, że to, co powinniśmy przeżywać,
staje się przeszłością, zanim to sobie uświadomimy."

Polski debiut, który niesamowicie mnie zaskoczył. Czyli parę słów o tym, jak nowi autorzy rozwijają Naszą literaturę.
Niestety tą książkę czytałam (jak na mnie) baaaardzo długo. Zeszło mi w sumie chyba 10 dni, co jest straszne, bo mamy 11 maja, a jest to moja pierwsza książka w tym miesiącu. Ale to nie jest tak, że mi się nie podobała, źle się ją czytało lub się dłużyła. Majówka była czasem spędzonym z rodziną, a w następny weekend urodziny miał mój chłopak. I mimo, że czytałam tą książkę nawet w wannie to nie mogłam początkowo wgryźć się w akcję. Ale opłacało się, bo jak już się rozpędziłam to zostałam niejednokrotnie zszokowana. Dominika okazała się świetną pisarką o miłym, przyjemnym stylu pisania.

piątek, 5 maja 2017

Podsumowanie: KWIECIEŃ



W tym miesiącu kupiłam/dostałam 14 książek. Oczywiście z założenia "miałam nic nie kupować", ale wyszło jak zwykle. W tym miesiącu NIBY też mam plan nie kupować, bo stwierdziłam, że nie nadążam już tego czytać. Ciekawe jak mi to wyjdzie tym razem!

1.Evna- 20,63zł
2.Imperium Burz- 38,99zł
3.Szóstka wron- 27,07zł
4.Pojedynek- 6,98zł
5.Zdrada-6,98zł
6.Przeklęta korona-29.90zł
7.Guy Martin-15,96zł
8.Posępna litość- 9,99zł
9.Światło w mroku- od wydawnictwa Novae Res
10.Projekt królowa- od autorki Dominiki Rosik
11.Uniwersalny trening personalny - 14,99zł
12.Spowiedź heretyka- 9,99zł
13,14.Dotyk Julii, Sekret Julii- wygrane w konkursie

Razem 181,48 zł
Wydałam trochę mniej niż w poprzednim miesiącu. Jestem tym zaskoczona, bo wydawało mi się, że wynik będzie o wiele gorszy. No, ale w końcu dostałam aż 4 książki za darmo, a kilka z nich to były prawdziwie złowione okazje. Także mimo wszystko jestem zadowolona!

Co przeczytałam w tym miesiącu:
Stron: 2576
Jest trochę lepiej niż w poprzednim miesiącu, bo wyszło o około 450 stron więcej (ale w tamtym miesiącu też przeczytałam 5 książek). Nie jestem jakoś szczególnie zadowolona, planuję czytać więcej :) No ale w tym miesiącu ponad tydzień cierpiałam po "Imperium burz" i ciężko było mi zacząć coś nowego...

Na blogu pojawiły się też recenzje wcześniejszych książek:

1.Czerwona królowa- Victoria Aveyard

Zdecydowanie w maju muszę zadrobić więcej postów dla Was, jakie posty podobają Wam się poza klasycznymi recenzjami? 

A jaki był Wasz miniony miesiąc? Nadal planuję jakieś nagrody dla najaktywniejszych komentatorów (statystyki po lewej!). Wczoraj uaktualniłam spis komentatorów, który teraz pokazuje statystyki z ostatnich 30 dni. Planuję w środku każdego miesiąca tworzyć coś dla osób, które mnie aktywnie wspierają :)

Czekam na Wasze cenne komentarze!

niedziela, 30 kwietnia 2017

Światło w mroku- I.M.Darkss

"Rozglądam się po pomieszczeniu. Na srebrnym blacie stoi gofrownica. Obok
wyłożone na półmiskach  świeże owoce. Jest dżem, czekolada i bita śmietana.
To wszystko, czego chcę na gofrach. Czy on jest jasnowidzem? Czy widać po
mnie, że kocham wszystko, co zawiera w sobie cukier?"

Czy w świetle fantastyki można mówić wspaniale o pięknych uczuciach? Czy obecność w fabule demonów i magii pozwala na przekazanie niesamowitych prawd życiowych? Autorka tej książki przekonuje, że jest to zdecydowanie możliwe.

Ta recenzja od początku jest dla mnie niesamowicie ważna. Chociażby dlatego, że jest to pierwsza książka, którą dostałam w celu napisania swojej opinii. Byłam bardzo mile zaskoczona po otrzymaniu pozytywnej zgody od wydawnictwa. Niestety na książkę z powodu świąt czekałam stosunkowo długo, ale zdecydowanie było warto!

sobota, 29 kwietnia 2017

Przeklęta korona- Victoria Aveyard

"Opiekunka, która przyszła zająć się dzieckiem, zauważyła niepokój
królowej, drżące ręce, dziki wzrok, al nic nie powiedziała. Nie 
śmiała się wtrącać. 
Nadeszła i minęła kolejna noc. Bez snu. Ostatni wpis w pamiętniku.
Wokół każdego słowa Coriane narysowała kwiaty- magnolie."

Przyszedł czas na recenzję nowelek, które są wydane jako uzupełnienie do serii "Czerwonej królowej". Całkiem nie tak dawno (12.04) była ich premiera, ale nie udało mi się przeczytać ich tak szybko jak planowałam. Książka zawiera dwie krótkie (oj troszkę za krótkie) historie oraz 2 rozdziały zbliżającej się "Królewskiej klatki".

środa, 26 kwietnia 2017

Imperium Burz- S.J.Maas- PREMIEROWO

"-Powiedziałeś mi kiedyś, że nie gryziesz kobiet należących do innych mężczyzn.
Rowan zesztywniał lekko, ale Aelin ciągnęła zalotnie:
-Czy to oznacza, że własną kobietę będziesz gryzł?
Zielone oczy księcia rozbłysły, gdy uniósł głowę znad jej szyi, by przyjrzeć 
się miejscu, gdzie jego kły po raz pierwszy przeszyły jej skórę." 

Zniewalająca, wspaniała, wyczekiwana i gwarantująca wielkiego kaca książkowego - taka jest ta książka.
Drodzy Czytelnicy, z góry przepraszam Was, jeżeli ta recenzja okaże się chaotyczna i niezbyt poukładana. Emocje po jej przeczytaniu mam tak nabuzowane, że będę ją przeżywać chyba przez następne dwa tygodnie. Tą książkę planowałam przeczytać jak najszybciej, żeby podzielić się z Wami moją opinią. Ale okazało się, że chciało się ją czytać i nie chciało się jej czytać- im bliżej końca, tym rozpacz większa, że zaraz się skończy. Czytałam dosłownie wszędzie i rozkoszowałam się każdą stroną. Miał mnie dość już chłopak, którego olewałam przez długi czas, znajomi, do których się nie odzywałam. Na kolokwium poszłam totalnie nieprzygotowana. Serio, ta książka mną zawładnęła.

sobota, 22 kwietnia 2017

Zgnilizna- Siri Pettersen

"Zerknęła na ślepego, który spoczywał na stercie worków z ziemią.
 Dodatkowo okryła go swoim swetrem. Nie dlatego, że marzł, ale...
Gdyby to ona tam leżała, ucieszyłaby się, gdyby ktoś ją czymś otulił.
Nie miał już drgawek, a jego oddech stał się bardziej miarowy. Na całe szczęście.
Na szczęście? On był nabrynem!"

Druga część cyklu "Krucze pieścienie", czy na pewno tak dobra jak pierwsza?
Przyznam się Wam na wstępie,  że w całym tym zamęcie jaki jest po świętach nie miałam czasu na zrobienie ambitnej sesji tej książki. Są to zlepki przypadkowych fotek, ale nie jestem przecież profesjonalną fotografką. Książka mi się podobała, ale byłam nią lekko rozczarowana już na samym początku. Najbardziej tym, że zakochałam się w świecie Ym, a w drugiej części akcja przenosi się do realnego świata. Niektórzy bohaterowie trafiają do Nowego Yorku (w międzyczasie też są w innych miejscach) oraz czytamy o pospolitych rzeczach takich jak samochody, komórki i inne. Jakoś mi to nie pasowało, świat jaki stworzyła autorka w pierwszej części był niesamowity, więc brakowało mi tego tutaj.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Czerwona królowa- Victoria Aveyard

"Uważacie się za władców świata, ale wasz czas jako królów i bogów dobiega końca.
 Dopóki nie uznacie nas za ludzi , za równych sobie, walka będzie się toczyć u waszych
 progów. Nie na polach bitewnych, ale w waszych miastach. Na waszych ulicach.
 W waszych domach. Nie widzicie nas, choć jesteśmy wszędzie.  
-W jej głosie pobrzmiewa moc i pewność. – I powstaniemy. Czerwoni niczym świt."

Witajcie Moi Drodzy w mojej kolejnej recenzji! Święta jakoś szybko minęły. Głównie spędzałam czas z rodziną, więc nie przeczytałam jeszcze "Zgnilizny" Siri Pettersen. Ale udało mi się coś napisać- książka myślę, że obecnie znana większości "zapalonym czytelnikom", którzy wytrwale śledzą losy fantastyki. Opinie na ogół są dość skrajne- od niesamowitej fascynacji, po ostrą krytykę "Czerwonej Królowej". Ten post jest głównie dla osób, które jeszcze nie przeczytały, oraz dla tych, którzy chcą sobie co nieco przypomnieć z pierwszej części. Jak pewnie wiecie- już w następnym miesiącu zostanie wydana TRZECIA CZĘŚĆ SERII. Będzie to "Królewska klatka", która wyjdzie 24 maja.

piątek, 14 kwietnia 2017

Dziecko Odyna- Siri Pettersen

"W całym jej życiu chodziło o to, żeby przerwać, samodzielnie
funkcjonować we wszystkich tych miejscach, gdzie mieszkała.
Nie potrzebowała pomocy! Nie była z tych, co się poddają.
Z takich dzieci Odyna...
Problem polegał na tym, że potrzebowała Rimego, żeby
udowodnić to reszcie świata."

Kurde! Ale mam dużego kaca książkowego! Dobrze, że miałam od razu kupioną drugą część książki, więc mam na czym skupić swoje niespokojne myśli. Ta książka jest tak dobra, że sama nie mogę uwierzyć, że naprawdę okazała się tak dobra (mocny argument, serio to ma sens!). Przy napisaniu recenzji największy problem miałam z cytatami. Na ogół postanowiłam sobie, że moje recenzje będą zaczynać i kończyć się ciekawymi fragmentami, które ewentualnie zachęcą czytelników to spróbowania danej książki. Tutaj było ciężko: wyciągnąć z książki prawie 650-stronnicowej tylko 2 ciekawe momenty. Zapewniło mi trochę dylematów. Ale są! I uwierzcie mi na słowo- super cytatów w tej książce jest ZDECYDOWANIE WIĘCEJ, a ta recenzja będzie Was bardzo zachęcać do przeczytania.

środa, 5 kwietnia 2017

Podsumowanie: MARZEC

Witajcie!
To mój pierwszy post tego typu i niestety już nieco spóźniony, ale jak to mówią "lepiej późno, niż wcale". Będzie krótko i na temat, czyli co kupiłam w tym miesiącu oraz co przeczytałam. 


W tym miesiącu kupiłam 17 książek. Jak na mój studencki budżet trochę zaszalałam, ale wiele było OKAZJI, więc jak można było nie skorzystać? Stwierdzam, że to już uzależnienie. 

1.Cykl "Upadli" - 4 tomy - odkupione przez Facebook za 40zł
2.Pół Świata - okazyjnie w Auchan - 14.99zł
3.Książki z cyklu "Miłość na kołku" - 6 tomów - 60zł
4.Wieża asów -28,43zł
5.Wyprawa asów - odkupione przez OLX - 10zł
6.Zieleń szmaragdu - okazyjnie w Auchan - 9.99zł
7.Mroczny triumf - okazyjnie w MediaMarkt - 9.99zł
8.Zgnilizna - 25.67zł
9.We władaniu północy - 16zł

Razem 215,07zł
To bardzo niewiele biorąc pod uwagę ilość książek, także kocham łowić takie okazje! Niestety wiele z tych książek to części serii np. 2 czy 3, więc czekają mnie kolejne wydatki, żeby kupić teraz resztę tych książek. No ale KIEDYŚ PRZECZYTAM, no nie? 

Kupiłam też pierwszy swój EpikPACK z zakładkami, co razem z wysyłką kosztowało coś koło 30zł. Zakładki są świetne, choć oglądając zdjęcia na Internecie spodziewałam się nieco lepszej jakości.

Co przeczytałam w tym miesiącu:
Stron: 2129
To dość słaby wynik, ale niestety wiele się u mnie działo w tym miesiącu: studia, początek nowej pracy i kilka weekendów spędzonych na urodzinach rodziny/znajomych. Mam nadzieję, że kwiecień będzie o wiele lepszy!

Na blogu pojawiły się też recenzje wcześniejszych książek:

A jaki był Wasz miniony miesiąc? Czekam na Wasze komentarze, gdy blog zdobędzie więcej wyświetleń planuję jakieś nagrody dla najaktywniejszych komentatorów (statystyki po lewej!).

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Prawdodziejka- Suzan Dennard

"Gdy tylko zaczęli tańczyć, Merik zorientował się, że popełnił błąd.
Liczył na to, że nauczy tę dziewczynę jakiś manier- miała przecież być
domną, nie mogła się więc zachowywać jak jakiś uliczny łobuz- sądził,
że taniec sprawi, iż nieco złagodnieje. Wyszło jednak na to, że zwyczajnie
się wygłupił- ta pyskata domna okazała się o wiele lepszą tancerką, niż
się spodziewał. Nie tylko znała tanto na cztery, nubreveński taniec, którego
wykonanie wymagało sporych umiejętności i kondycji- ale była w nim dobra.
Cholernie dobra."

Książka, od której oczekiwałam bardzo dużo okazała się być dobrą książką oraz jednocześnie złą książką. Czy zatem warto sięgać po taki tytuł, który według mnie ma w sobie wiele sprzeczności? To chyba zależy od tego, czy pewne szczegóły będą Was tak bardzo irytowało jak mnie, czy raczej skupicie się na fabule. Zapoznajcie się z moją opinią.

Po "Prawdodziejkę" sięgnęłam, ponieważ:
1.Okładka w Internecie wyglądała fenomenalnie
2.Była dość bardzo reklamowana
3.Poleca ją sama Sara J.Maas(moja ulubiona autorka)
4.Ma dość ciekawy opis

Wiecie co z tego wyszło? Całkiem skrajne emocje, przez które długo zastanawiałam się co napisać Wam o tej książce bez spoilerowania jej. Na początku miał być na nią tylko czysty hejt, ale po skończeniu całej tej lektury stwierdziłam, że nie mogę. Ten tytuł zasłużył na to, by napisać o niej coś więcej.

wtorek, 28 marca 2017

Dwór mgieł i furii- S.J.Maas + paznokcie inspirowane okładką

"Uderzył otwartą dłonią o stół. Przez skórę przebiły się czubki pazurów.
Nie przelękłam się jednak, tylko oparłam o blat i pochyliłam w jego stronę.
-Nadal nie masz bladego pojęcia, co czułam. Nawet sobie nie wyobrażasz, 
jak to jest: całymi miesiącami być o krok od śmierci głodowej. Możesz ją
sobie nazywać żarłokiem do woli, ale ja też mam siostry i pamiętam to uczucie,
gdy wracałam z polowania z pustymi rękami."

Witajcie w kolejnej recenzji, która będzie dawką mojego zachwytu nad tą serią. Na ogół nie lubię takich fascynacji, ale co zrobić w momencie kiedy w tych książkach naprawdę podoba mi się każda strona?
W momencie pisania recenzji (a raczej przed jej napisaniem) szukałam dla Was cytatów, które jakoś przybliżą tą książkę. I wiecie co? Spędziłam nad tym jakieś dwie godziny, bo na nowo zaczęłam sobie czytać ulubione fragmenty. I mam ochotę przeczytać ponownie tą książkę, bo jej przekartkowanie dało mi na nowo kaca książkowego. Już znowu śnił mi się po nocach Rhysand, a to wcale nie jest takie proste, gdy czyta się w tym momencie totalnie inną książkę.
Ponadto dalej znajdziecie fotkę paznokci, jakie wykonałam sobie na podstawie okładki, więc zachęcam do czytania!

poniedziałek, 27 marca 2017

Dwór cierni i róż- S.J.Maas + zakładka, którą dostałam za obserwację bloga

"Nie mogłam sobie pozwolić na chybienie. Nie, skoro
dysponowałam tylko jedną jesionową strzałą.
A jeśli pod tym grubym futrem istotnie biło serce fae...
Dostanie to, na co zasłużył. To, na co zasłużyła cała jego rasa
tym, co nam zrobili. Nie chciałam ryzykować, że ten basior którejś
nocy zakradnie się do naszej osady, aby mordować, okaleczać i 
dręczyć. Lepiej niech zginie tu i teraz. Z przyjemnością zakończę
jego życie."


Dość długo zastanawiałam się, czy w ogóle pisać tą recenzję skoro w Internecie jest ich dosłownie masa. Ale stwierdziłam, że muszę. Nie tyle muszę, co bardzo chcę. Jestem wielką fanką Sary Maas już od przeczytania jej powieści pt. "Szklany Tron" - link do recenzji. Wiecie jak to było "ze mną i Sarą" na początku? Nie mogłam się doczekać każdej nowej książki ze Szklanego Tronu. Wcześniej fakt, masowo kupowałam już książki, czytałam fantasy (głównie jakieś klasyki Tolkiena, Sapkowskiego, wtedy ulubioną autorką była Trudi Canavan),ale nie byłam jakąś tam wielką fanką, która przesiaduje na Internecie w poszukiwaniu fanartów, czy grafik na podstawie książek. I nagle trafiłam na tą autorkę, na tą JEDYNĄ AUTORKĘ, która daje Wam odpowiedź na bardzo ważne pytanie, czyli "Dlaczego czytam?".

czwartek, 23 marca 2017

Epidemia - Suzanne Young

"-Nie jestem pewna, co to. Mam wrażenie, jakbyś... falowała.
Jakbyś była tutaj, ale nie do końca.
Od razu zrozumiałam, co chce mi powiedzieć. Byłam jakby
nieukształtowana, niedokończona. Sobowtóry przez całe życie
wcielają się w kogoś innego. Tym samym przekształceniu ulega
to, kim jesteśmy i kim możemy być. "

Witam ponownie w mojej kolejnej recenzji! Niesamowicie się cieszę, że jest Was tutaj coraz więcej. Nie mogłam się doczekać, kiedy dodam kolejny post- uwielbiam dzielić się swoimi przemyśleniami o książkach. Niestety drugi tom prequelu serii "Program" czytałam dość długo. Bądźcie trochę wyrozumiali- organizowałam urodziny swojej mamie, ale już jestem i to z dawką naprawdę DUŻYCH EMOCJI. Mam tak wielkiego kaca książkowego, że dla wyrażenia tych emocji zaczęłam pisać tą recenzję już w studenckim zeszycie w trakcie zajęć. Naprawdę nie spodziewałam się, że aż tak zakocham się w tych książkach- w tej części dzieje się o dużo więcej niż w pierwszej, a ja non stop miałam chęć na "jeszcze jeden rozdział". I to wcale nie jest tak, że ja zachwalam każdą przeczytaną książkę!

UWAGA: Ta recenzja zawiera spoilery tylko dotyczące pierwszej części serii, o której pisałam <tutaj>

wtorek, 14 marca 2017

Szklany Tron - Sarah J.Maas + jak wyczyścić książkę?

"Celaena zesztywniała. Nigdy jej się nie śniło, że będzie kiedyś
rozmawiać z Dorianem Havilliardem. Mogłaby go zabić bez 
wysiłku i zetrzeć uśmiech z jego ust. Mogłaby zniszczyć króla
równie łatwo, jak on zniszczył ją.
Być może oferta następcy tronu oznaczała jednak szansę na
ucieczkę. Gdyby udało jej się wydostać poza mur, miałaby
spore szanse, aby zniknąć. Biegłaby i biegła, aż rozpłynęłaby
się w górach, gdzie żyłaby samotnie wśród zieleni puszczy i 
sypiała na posłaniu z igieł sosnowych, przykryta kocem z 
gwiazd migoczących nad głową.
Tak, to byłoby możliwe."

Książka Szklany Tron pojawiła się na mojej półce jako prezent na 17 urodziny zaraz po tym , jak została wydana w Polsce. Od razu pokochałam jej okładkę i miałam przeczucie, że będzie to miłość na dłużej. Postać z okładki przywodziła mi na myśl typ fantasy, który uwielbiam najbardziej- ten, gdzie główną bohaterką jest waleczna, charakterna dziewczyna. I wiecie co? To był strzał w 10 a nawet i może w 100/10. Od tamtej pory Sarah J. Maas jest moją ulubioną autorką, której przeczytałam wszystkie książki i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy.
Postanowiłam napisać dla Was recenzję tej książki, chociaż nie przeczytałam jej "właśnie". Mimo wszystko będzie to bardzo subiektywna opinia, ponieważ czytałam tą książkę aż 5 razy oraz pożyczałam ją do czytania wielu znajomym, których również urzekła.

piątek, 10 marca 2017

Remedium - Suzanne Young

"Zdjęłam perukę i schowałam ją z powrotem do niebieskiego pudełka.
Sprawdziłam jeszcze odcień piwnych soczewek kontaktowych. Ułożyłam
wszystko w torbie, po czym narzuciłam na głowę kaptur i rozparłam się
wygodnie w fotelu. Jazda miała jeszcze trochę potrwać. Kiedy będziemy
na miejscy będę unikała kontaktu wzrokowego i po cichu wymknę się do 
pokoju ich córki. I dopiero tam dokona się moja pełna transformacja
-stanę się Cataliną Barnes."

I nadeszła kolejna seria książek, która sprawiła, że chce mi się czytać dalej i dalej. Znacie to powiedzenie, że dobrą książkę poznaje się po godzinie, o której kładziemy się spać? No właśnie.
Pierwsza część zdecydowanie skłoniła mnie do zarwania nocki i położyłam się dopiero koło 03:30. Książki znalazłam przypadkowo, o dziwo nie dzięki internetowi (żadne reklamy, instagramy, facebooki), ale buszując między półkami w Empiku. Na ogół często tak mam, że idę po prostu popatrzeć. W tym przypadku zahipnotyzowały mnie okładki, które prezentują się świetnie!

poniedziałek, 6 marca 2017

Diabolika - S.J. Kincaid

"Wszystko wyglądało teraz inaczej: na każdym kroku zauważałam
piękno. Foremność konsoli umieszczonych wzdłuż korytarza, wdzięczne
łopotanie mojej szaty wokół kostek... Czułam się tak, jakbym znalazła
się w cudownym śnie. Moje cieniste odbicie mignęło w konsoli obok i 
na chwilę przystanęłam, żeby mu się przyjrzeć. Zdziwił mnie widok tej
uśmiechniętej istoty. W niczym nie przypominała obojętnego stworzenia
o pustych oczach, które widywałam w lustrach fortecy Impirianów.
Ta istota żyła."


Do tej książki jeszcze przed jej przeczytaniem miałam wiele sprzecznych uczuć. Jednak jest ona mi bliska z tego powodu, że zabrałam ją na pierwszą przejażdżkę motocyklową w tym sezonie! Pogoda była wspaniała, a książka idealnych rozmiarów tak, aby zmieścić się pod siedzenie motocykla. Początkowo byłam zafascynowana okładką oraz tym, że książkę polecano mi dosłownie wszędzie (szczytem już było "prześladowanie" mnie tą grafiką każdego dnia na Facebooku). Opis niesamowicie mi się spodobał, dlatego wiedziałam, że ją kupię. Zamówiłam nawet specjalnie wcześniej i jak typowy książkoholik czekałam do dnia "kiedy w końcu będzie ta premiera". Aż... przeczytałam pewną recenzję dotyczącą tej książki która mówiła o tym, jak to główna bohaterka świetnie walczy, a akcja książki toczy się w świecie galaktycznym. Nie byłoby NIBY w tym nic złego, gdyby nie fakt, że dopiero co czytałam coś niesamowicie podobnego, czyli Naznaczeni śmiercią -od razu wstawiam tu link do tej recenzji.

środa, 1 marca 2017

Poszukiwaczka - Arwen Elys Dayton

"Sędziowie złapali ich w żelazny uścisk, uniemożliwiając poruszenie się.
Quin czuła, jak drobne, silne ręce Młodej Sędzi przemocą wysuwają
jej lewe przedramię i przytrzymują na miejscu.W następnej chwili Briac
przycisnął rozżarzony stempel do jej nadgarstka, wypalając w jej skórze
symbol athamenu i wydzierając z jej gardła przeciągły krzyk, podczas
gdy metal zagłębiał się w dymiące ciało. Odtąd była Poszukiwaczką, 
naznaczoną na całe życie.
Zawsze sądziła, że ten znak będzie symbolem jej dumy, ale teraz stał się
dla niej piętnem hańby. Była przeklęta."

Poszukiwaczka - już sam tytuł wzbudził we mnie zainteresowanie. Tak się zastanawiałam "no bo co niby można poszukiwać?". Myślałam, że skoro na okładce jest miecz, zarys jakiś kozic (? niestety nie jestem zbyt dobra z interpretacji kształtów zwierząt) to skojarzyłam to z jakimiś wyprawami wojowników, w głowie miałam jakieś podróże przez góry i szlachetne akcje odnajdywania zagubionych ludzi! Jednak okazało się to nie mieć nic wspólnego z okładką, co uznaję trochę za minus całej akcji. 
Powiem Wam szczerze, że już dawno nie miałam aż tylu mieszanych uczuć dotyczących jednej książki. NIBY mi się podobała i NIBY jednak jestem zawiedziona.

czwartek, 23 lutego 2017

Naznaczeni śmiercią - Veronica Roth


"Och, pomyślałam. Był wysoki- bardzo wysoki- silny i miał na sobie zbroję,
ciemnoniebieską skórę stworzenia, które sam upolował. Wyglądał jak jeden
z żołnierzy Shotet, jak ktoś, kogo mogłabym pragnąć, gdybyśmy tylko mogli
sobie zaufać.
-Dobra- przyznał, znów bardzo cicho- Zamierzałem Cię w to wplątać. Ale nie 
sądziłem, że będę mieć z tego powodu wyrzuty sumienia.
Zabrakło mi tchu. Dlaczego? Nieważne.
-A teraz mam Ci pomóc poczuć się lepiej, tak? -zapytałam.
Nim zdążył odpowiedzieć, wyszłam z pokoju i zamknęłam za sobą drzwi "



Najnowsza propozycja Veroniki Roth zaskakuje i to mocno! Już na wstępie powiem Wam , że do książki podeszłam z wielkim dystansem. Było to spowodowane tym, że Veronika totalnie rozkochała mnie w swojej serii ,,Niezgodna" i nie liczyłam na to, że tym razem dorówna jej choć w tak samo dobrym stopniu. Czy dała radę ? Oj z pewnością tak. Książka wciąga od samego początku (tak przynajmniej było w moim przypadku!).

środa, 22 lutego 2017

A zanim o książkach ... chwila o mnie

Tutaj Kinga oraz mój nieśmiały pierwszy post! Bądźcie wyrozumiali, dopiero staram się odnaleźć w rzeczywistości jaką jest blogowanie.

Post będzie o mnie. I o blogu. Bo w końcu jak zgaduję, chcielibyście się dowiedzieć na co tu możecie trafić.