Onyx & Ivory- Mindee Arnett (PRZEDPREMIEROWO)

„Wszyscy jesteśmy ludźmi, Wasza Wysokość, nieważne, obdarzonymi magią czy nie,
 a każdy człowiek jest zdolny do zdrady.” 

Ta książka interesowała mnie od momenty, jak tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach  tego wydawnictwa. Radość była tym większa, że z powodzeniem ze sobą współpracujemy, więc mogłam liczyć na to, że będę miała okazję ją przeczytać blisko premiery. Czekałam, czekałam, czekałam aż w końcu zdarzył się cud! Dostałam propozycję oceny przedpremierowej oraz cudowny, świeży, niemalże pachnący papierem plik pdf. Jak najszybciej zgrałam go na czytnik i wzięłam się za czytanie. Po kilkunastu stronach skojarzyłam klimat tej książki z "Prawdodziejką". Jakież duże było moje zaskoczenie, kiedy zorientowałam się, że właśnie S. Dennard poleca tę książkę! Dalej mogę powiedzieć, że było tylko lepiej, ale zapewne chcecie wiedzieć dlaczego! 

Na początek słów kilka o stylu pisarskim, gdyż to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Ostatnio natrafiam na same dobre książki i powiedziałabym, że aż "nudno się pisze", że książka porwała mnie już po kilku stronach. Niestety, a raczej stety tak też było tym razem. Mindee ma w sobie coś magicznego. Co? Nie mam pojęcia, polonistką nie jestem. Może tu chodzi o dobór słownictwa, może o idealne proporcje dialogów do ilości opisów, ale mnie to wszystko urzekło. Z dużym przytupem wchodzimy w nowy, fantastyczny świat. Stopniowo poznajemy jego działanie oraz rozpędzamy się z fabułą. Autorka wie jak zaciekawić czytelnika i jak przedstawić nam idealnie wymyślony przez siebie świat tak, abyśmy wszystko po kolei zrozumieli. No i coś co kocham: jest mapka! Choć na czytniku rzadko miałam okazję z niej skorzystać, to przyznam, że czytając w papierze pewnie kilkanaście razy sprawdzałabym poszczególne miejscowości i krainy.  Ciekawość trzymała mnie do samego końca, a minusów nie znalazłam, także pod tym względem jest idealnie. 

KATE to dla mnie postać idealna. Zakochałabym się w niej, gdybym była facetem, albo mogłabym sama być taką kobietą w świecie stworzonym przez M. Arnett. To dziewczyna jak to mówią "z jajami", ale też taka, która w odpowiednich sytuacjach jest po prostu kobietą. Z powodu zdrady ojca musiała opuścić szlacheckie otoczenie, ale nie załamała się, znalazła pracę i zaczęła dawać radę samodzielnie. Kiedy spotyka ponownie księcia, swoją dawną miłość nie traci swojego temperamentu i pozostaje sobą. Jest zabawna, uszczypliwa i niemożliwie uparta. Walczy o swoje zdanie i w wielu sytuacjach wykazuje się odwagą. Od tego momentu jest jedną z moich ulubionych kobiecych postaci w fantastyce. CORWIN to honorowy książę, który nie czuje się godzien objąć tron po swoim ojcu. Jest młodszym synem i uważa, że to jego brat lepiej nadaje się na to stanowisko. Przed nim jednak próby uroru, czyli losu, który wskaże tego odpowiedniejszego. Niestety do nich potrzeba zaangażowania, a ten niezbyt go wykazuje. Kiedy spotyka miłość, przyjaciółkę z młodzieńczych lat, powracają do niego wspomnienia. Jednak ich relacja nie jest już tak dobra, gdyż młody książę skazał jej ojca na śmierć. Przewrotność losu, a raczej wybór pewnego kowala, który szanuje Kate sprawia, że dziewczyna wraca do królestwa, a ich drogi krzyżują się ponownie, tym razem na dłużej niż jedno przypadkowe spotkanie...

„Świat jest czarny, biały i we wszystkich odcieniach szarości.”

Główna bohaterka jest dzikunem, czyli człowiekiem, który posiada nadnaturalne zdolności. Jedni kontrolują ziemię, inni wodę, inni powietrze, a ona coś niespotykanie cennego i rzadkiego, czyli... duszę. Wszystkich dzikunów łączy jedno: są potępieni, ludzi się ich boją, a "magiści" polują na nich i zabijają. Dziewczyna musi ukrywać się ze swoim darem, choć w życiu nie wykorzystała go do niczego złego. Ma również przyjaciół z takimi zdolnościami, ale cała sytuacja staje się naprawdę groźna, gdy w grę wchodzą nowe gatunki gaźdzów. Gadźce to stworzenia magiczne, które pojawiły się na świecie po wielkiej wojnie. Są ogromne niczym konie, bądź bezskrzydłe smoki i atakują nocami. Nowy gatunek pojawia się jednak w dzień, a winą o to oskarżane jest powstanie... kierowane rzekomo przez dzikunów. Główni bohaterowie muszą bardziej na siebie uważać, co jest trudne, kiedy jeden z nich staje w centrum zainteresowania księcia. Rozpoczyna się walka o przetrwanie oraz dochowanie własnych tajemnic.

W podsumowaniu tej opinii powiem Wam dość wprost, że się zakochałam. Całość podobała mi się od początku do końca. Mamy tutaj dobrze skonstruowanych bohaterów, magię, rebelię oraz zatargi polityczne. Wszystko, co dla mnie powinno znaleźć się w młodzieżowej fantastyce. Komu mogłabym to polecić? Tym, którym podobały się klimaty "Czerwonej królowej", "Buntowniczki z pustyni", "Słowa i miecz", "Złodziejskiej magii", czy wspomnianej już "Prawdodziejki". Choć książka w pewnym stopniu zawiera kilka schematów i nie odkrywa przed nami totalnych nowości tego gatunku, to jest ciekawa i dość zaskakująca. Przede wszystkim: lektura sprawiła mi niesamowitą przyjemność, a całość pozostawiła z kacem książkowym. Byłam przekonana, że to historia jednotomowa, więc wizja czekania na to, co dalej okazała się być naprawdę trudna. Ja osobiście BARDZO polecam dla kogoś, kto lubi takie klimaty. Książka ciekawa, lekka i wciągająca!

PS. Załączona okładka to okładka drugiego tomu za granicą :) 

PREMIERA 13.03

„Lepiej mieć dwie osoby, które naprawdę szczerze cię kochają, 
niż całe miasto niepewnych przyjaciół.” 

Za egzemplarz dziękuję:


10 komentarzy:

  1. Planowałam to kupić po angielsku i pewnie tak zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj po polsku jak już mamy u nas! Porównania nie mam do oryginału, ale językowo naprawdę super opracowane także nie ma co zwlekać :)

      Usuń
  2. Super, ze trafiasz na tak dobre ksiazki. Okladki przepiekne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś czasu od wydawnictwa Jaguar biorę książki w ciemno, jeszcze się nie zawiodłam :D. Kupiły mnie dzikuny, to chyba moje klimaty, wrzucam ją na swoją listę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki w których główna postacią jest dziewczyna która dobrze sobie radzi z trudami życia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś pewnie przeczytam, bo pamiętam, że zerkałam na nią jednym okiem. Nie jest to mój ulubiony motyw i przestraszyłam się troszkę tego braku minusów, bo rzadko określam tak książkę, ale zobaczymy :D

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam sie w tej książce więc szczerze popieram twoją opinię. Już nie mogę się doczekać 2 tomu! �� To będzie coś pięknego! Jak o tym myślę to aż mam ciarki... ����
    Wiktoria z Książki według Wiktorii

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie muszę to przeczytać! Jestem niesamowicie zainteresowana tą powieścią :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Iskierka czyta , Blogger