Szklany Tron - Sarah J.Maas + jak wyczyścić książkę?

Szklany Tron - Sarah J.Maas + jak wyczyścić książkę?

"Celaena zesztywniała. Nigdy jej się nie śniło, że będzie kiedyś
rozmawiać z Dorianem Havilliardem. Mogłaby go zabić bez 
wysiłku i zetrzeć uśmiech z jego ust. Mogłaby zniszczyć króla
równie łatwo, jak on zniszczył ją.
Być może oferta następcy tronu oznaczała jednak szansę na
ucieczkę. Gdyby udało jej się wydostać poza mur, miałaby
spore szanse, aby zniknąć. Biegłaby i biegła, aż rozpłynęłaby
się w górach, gdzie żyłaby samotnie wśród zieleni puszczy i 
sypiała na posłaniu z igieł sosnowych, przykryta kocem z 
gwiazd migoczących nad głową.
Tak, to byłoby możliwe."

Książka Szklany Tron pojawiła się na mojej półce jako prezent na 17 urodziny zaraz po tym , jak została wydana w Polsce. Od razu pokochałam jej okładkę i miałam przeczucie, że będzie to miłość na dłużej. Postać z okładki przywodziła mi na myśl typ fantasy, który uwielbiam najbardziej- ten, gdzie główną bohaterką jest waleczna, charakterna dziewczyna. I wiecie co? To był strzał w 10 a nawet i może w 100/10. Od tamtej pory Sarah J. Maas jest moją ulubioną autorką, której przeczytałam wszystkie książki i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy.
Postanowiłam napisać dla Was recenzję tej książki, chociaż nie przeczytałam jej "właśnie". Mimo wszystko będzie to bardzo subiektywna opinia, ponieważ czytałam tą książkę aż 5 razy oraz pożyczałam ją do czytania wielu znajomym, których również urzekła.
Remedium - Suzanne Young

Remedium - Suzanne Young

"Zdjęłam perukę i schowałam ją z powrotem do niebieskiego pudełka.
Sprawdziłam jeszcze odcień piwnych soczewek kontaktowych. Ułożyłam
wszystko w torbie, po czym narzuciłam na głowę kaptur i rozparłam się
wygodnie w fotelu. Jazda miała jeszcze trochę potrwać. Kiedy będziemy
na miejscy będę unikała kontaktu wzrokowego i po cichu wymknę się do 
pokoju ich córki. I dopiero tam dokona się moja pełna transformacja
-stanę się Cataliną Barnes."

I nadeszła kolejna seria książek, która sprawiła, że chce mi się czytać dalej i dalej. Znacie to powiedzenie, że dobrą książkę poznaje się po godzinie, o której kładziemy się spać? No właśnie.
Pierwsza część zdecydowanie skłoniła mnie do zarwania nocki i położyłam się dopiero koło 03:30. Książki znalazłam przypadkowo, o dziwo nie dzięki internetowi (żadne reklamy, instagramy, facebooki), ale buszując między półkami w Empiku. Na ogół często tak mam, że idę po prostu popatrzeć. W tym przypadku zahipnotyzowały mnie okładki, które prezentują się świetnie!
Diabolika - S.J. Kincaid

Diabolika - S.J. Kincaid

"Wszystko wyglądało teraz inaczej: na każdym kroku zauważałam
piękno. Foremność konsoli umieszczonych wzdłuż korytarza, wdzięczne
łopotanie mojej szaty wokół kostek... Czułam się tak, jakbym znalazła
się w cudownym śnie. Moje cieniste odbicie mignęło w konsoli obok i 
na chwilę przystanęłam, żeby mu się przyjrzeć. Zdziwił mnie widok tej
uśmiechniętej istoty. W niczym nie przypominała obojętnego stworzenia
o pustych oczach, które widywałam w lustrach fortecy Impirianów.
Ta istota żyła."


Do tej książki jeszcze przed jej przeczytaniem miałam wiele sprzecznych uczuć. Jednak jest ona mi bliska z tego powodu, że zabrałam ją na pierwszą przejażdżkę motocyklową w tym sezonie! Pogoda była wspaniała, a książka idealnych rozmiarów tak, aby zmieścić się pod siedzenie motocykla. Początkowo byłam zafascynowana okładką oraz tym, że książkę polecano mi dosłownie wszędzie (szczytem już było "prześladowanie" mnie tą grafiką każdego dnia na Facebooku). Opis niesamowicie mi się spodobał, dlatego wiedziałam, że ją kupię. Zamówiłam nawet specjalnie wcześniej i jak typowy książkoholik czekałam do dnia "kiedy w końcu będzie ta premiera". Aż... przeczytałam pewną recenzję dotyczącą tej książki która mówiła o tym, jak to główna bohaterka świetnie walczy, a akcja książki toczy się w świecie galaktycznym. Nie byłoby NIBY w tym nic złego, gdyby nie fakt, że dopiero co czytałam coś niesamowicie podobnego, czyli Naznaczeni śmiercią -od razu wstawiam tu link do tej recenzji.
Poszukiwaczka - Arwen Elys Dayton

Poszukiwaczka - Arwen Elys Dayton

"Sędziowie złapali ich w żelazny uścisk, uniemożliwiając poruszenie się.
Quin czuła, jak drobne, silne ręce Młodej Sędzi przemocą wysuwają
jej lewe przedramię i przytrzymują na miejscu.W następnej chwili Briac
przycisnął rozżarzony stempel do jej nadgarstka, wypalając w jej skórze
symbol athamenu i wydzierając z jej gardła przeciągły krzyk, podczas
gdy metal zagłębiał się w dymiące ciało. Odtąd była Poszukiwaczką, 
naznaczoną na całe życie.
Zawsze sądziła, że ten znak będzie symbolem jej dumy, ale teraz stał się
dla niej piętnem hańby. Była przeklęta."

Poszukiwaczka - już sam tytuł wzbudził we mnie zainteresowanie. Tak się zastanawiałam "no bo co niby można poszukiwać?". Myślałam, że skoro na okładce jest miecz, zarys jakiś kozic (? niestety nie jestem zbyt dobra z interpretacji kształtów zwierząt) to skojarzyłam to z jakimiś wyprawami wojowników, w głowie miałam jakieś podróże przez góry i szlachetne akcje odnajdywania zagubionych ludzi! Jednak okazało się to nie mieć nic wspólnego z okładką, co uznaję trochę za minus całej akcji. 
Powiem Wam szczerze, że już dawno nie miałam aż tylu mieszanych uczuć dotyczących jednej książki. NIBY mi się podobała i NIBY jednak jestem zawiedziona.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Iskierka czyta , Blogger